Strona 2 z 78

: 17 wrz 2010, 21:54
autor: Kamiko
Fantastyczna kotka :-)

: 17 wrz 2010, 22:41
autor: Dracanka
Alicia jest przepiękna. Bajkowo umaszczona i wyjątkowa. Moc głasków dla Panny :kotek:

: 18 wrz 2010, 04:00
autor: Matyldonka
Pieknie cudownie puchata :-)

: 18 wrz 2010, 08:41
autor: Nina
Piękna Alicja! Taka dystyngowana.

: 18 wrz 2010, 11:01
autor: Bibi
Mnie sie cos zdaje,ze ona unika tych glaskow ,bo boi sie o swoja fryzure,toc to prawdziwa"It-Girl"! <mrgreen>

: 18 wrz 2010, 17:33
autor: Sonia
Śliczna z niej dziewczynka i dystyngowana, jak na prawdziwą arystokratkę przystało :kotek:

: 18 wrz 2010, 19:42
autor: jasminka
Piękna kotka i myślę że ona Cię kocha a okazuje to tym że chodzi za Tobą i towarzyszy Ci w domku ale kot to nie pies i ma inny charakter :-> :kotek:

: 18 wrz 2010, 22:26
autor: Mały Lew
Yola, masz śliczną dziewczynkę. Myślę, że długowłosym brytkom tak długo doczepiano "łatki", że jest sporo mitów na temat ich futra, kłaczenia czy w ogóle rasy jako takiej. Poza tym zdążyłam sama już zauważyć, że nie tylko kolor pigmentu włosa ma wpływ na jego strukturę, ale czasem w obrębie tego samego koloru są różnice (to już chyba geny). W każdym razie przed hodowcami jest sporo pracy, aby te różnice zminimalizować.

Srebrne i złote Highlandery mają w sobie jakiś czar i urok, ja w każdym razie jestem oczarowana Twoją Alicią.

: 18 wrz 2010, 22:28
autor: Martinee
trzymam kciukasy ,żeby wszystko było superowo . <zakochana> :kwiatek:

: 18 wrz 2010, 23:24
autor: Yola
Ucichł tętent kocich łapek, Alicia zmęczyła się zabawą, mogę coś napisać.
Przyjęłam (dla spokoju ducha), ze Alicia mnie kocha, ale nie lubi okazywać uczuć, a raczej okazuje je na swój sposób.
Fakt, to może mieć związek z jej fryzurą ;-)) . Nie raz rzuciła mi bardzo wymowne spojrzenie, kiedy pogłaskałam ją w trakcie mycia, zupełnie jakby chciała powiedzieć "To ja się tu męczę od pół godziny, a ty przychodzisz i wszystko psujesz".
A tak na poważnie, nie sądziłam, ze długowłosy kot może być tak łatwy w pielęgnacji. A kłaczenie? No cóż. Jeśli ktoś decyduje się na kota, to musi mieć świadomość, ze przyjmuje tego kota z "całym dobrodziejstwem inwentarza", tzn. fruwającą sierścią. Miałam kotkę perska, teraz mam długowłosą brytyjke i w porównaniu z czasami panowania Perskiej Królowej, kłaków jest w domu mniej (ale czarne ubrania nadal są niepraktyczne <mrgreen> ).
Kocham te moja małą wariatkę <zakochana> Tak mnie dziś ładnie powitała, kiedy wróciłam z pracy. Najpierw na mnie nawrzeszczała, a potem wyłożyła się tym swoim słodkim, białym brzusiem do góry i zaczęła się przymilać.