Strona 2 z 23
: 30 lis 2008, 19:05
autor: Dorszka
Ania i Krzyś pisze:Bardzo nam przykro z powodu kociąt. Nie macie jakoś szczęścia do tych porodów...
Ta jesień to jakieś fatum chyba... A szczęście podobnie jak u innych, tylko jeśli ktoś nie pisze, kiedy traci całe pięć kociąt, albo nie pisze, że te trzy to trzy z pięciu... wygląda wtedy wszystko ładnie, choć bilans jest podobny.
Ale to prawda, że są kotki rodzące jak maszynki, i to jest wspaniałe

Jak u ludzi, jedni się męczą, a ja pierwsze dziecko rodziłam (mam na myśli czas od przybycia na izbę przyjęć, gdzie wywiad itp) 4,5 godziny, a drugie 2,5. Może i mnie kiedyś taka kotka się trafi, że wyjdę do pracy, i wrócę już po wszystkim - bo i tak się zdarza

: 30 lis 2008, 19:17
autor: ko_da1
Dorszko nie wiem co napisać .......czytałam 3 razy i wierzyć sie nie chce

wspołczuje Ci straty [*] [*]
Trzymam kciuki z całych sił za rodzynka
: 30 lis 2008, 19:42
autor: kesja
Dorotko serdecznie pocieszam
ja akurat do tej pory miałam maszynkowe własnie, chociaz też jednego malucha miałam niezywego przy drugim porodzie Fibi

wyobrażam sobie jak wam teraz cięzko i smutno
: 30 lis 2008, 19:53
autor: Gosia i Ira
nie wiem dlaczego los jest tak bardzo niesprawiedliwy
nie mam poprostu słów
Dorotko trzymaj się kochana choć wiem tak łatwo mi pisać
Przesyłam wam ciepłe myśli
: 30 lis 2008, 21:22
autor: kinus
kochana bardzo mi przykro, tak sie cieszylam, jak pokazalas zdjecia
to nie tak mialo byc, zdecydowanie nie tak
za maluszka trzymam kciuki, Leo miala 55 g
strasznie wspolczuje

i tule
: 30 lis 2008, 23:07
autor: Dorszka
Na razie walczymy, żeby Borgia zaskoczyła. Na razie muszę robić za matkę, bo ona nie pielęgnuje maluszka, jedyny postęp, to że już coraz spokojniej leży i nie próbuje tak bardzo uciekać, gdy kładę ją do karmienia. Maluszek wygląda tak:
I jeszcze zdjęcia zrobione przez Agnieszkę, kazała mi to specjalnie podkreślić!
Mam nadzieję, że maluszek przeżyje. Nie wiem, co z nim będzie, bo chyba nie znajdę takiego domu, któremu chciałabym go powierzyć. Co prawda nigdy nic nie wiadomo, już kilka wspaniałych przyjaźni zawiązało mi się poprzez kociaki - więc kto wie :-)
: 30 lis 2008, 23:41
autor: destiny
Dorotka czytam i płacze i przypomniał mi się stres ze stycznia. Wiem jak to strasznie boli ta niesprawiedliwość i jak ciężko jest to zrozumieć niedawno rozmawiałyśmy RTG USG. Miałaś z Borgią po nas rodzić. Kciukałam za Was z całych sił, teraz kciukam za maluszka i Borgię. Ściskam Was z całych sił. Blania miała 63g. Też była podlana i oszołomiona narkozą.
: 01 gru 2008, 01:27
autor: Ania i Krzyś
Ściskamy kciuki za malca... Do białości...
Śliczny jest!
: 01 gru 2008, 08:28
autor: olska
Maluszek śliczny! Teraz on jest najważniejszy <!> Trzymam za niego kciuki a Ciebie Dorszko ciepło pozdrawiam i wspieram (mocno mimo że na odległość).
: 01 gru 2008, 17:01
autor: Mago
Maluszek jest słodziutki, jakiż on maleńki... i kurcze... kremowy :-)
z niepokojem w sercu wyglądam wieści jak tam mały się trzyma, mam nadzieję, że jak z Borgii zejdą te wszystkie leki i dojdzie do siebie to odciąży Cię Dorszko w opiece.