Strona 2 z 25

: 11 lis 2010, 20:37
autor: Maru
Dotarły do mnie zdjęcia, które jej robiłaś Dorszko :-)
Sprawiły mi dużo radości <zakochana>

: 11 lis 2010, 20:52
autor: Emerald Mist*PL
Mała jest słodka :-) Mam nadzieję, że dziewczyny się polubią :kotek:

: 11 lis 2010, 21:16
autor: manita
i ja trzymam kciuki za szybkie pojednanie

: 11 lis 2010, 23:56
autor: Ambria
też trzymam kciuki za szybkie dogadanie się kotów i życzę by zaprzyjaźniły się ze sobą.

: 12 lis 2010, 08:03
autor: maga
Gratulacje czekoladki przesłodkiej :) trzymam kciuki za dogadanie kociczek.

: 12 lis 2010, 08:19
autor: Agathea
O znajoma czekoladka, miałam okazję miziać maleństwo :kotek: Gratuluje i trzymam kciuki za szybkie dogadanie się z rezydentką.

A btw co u Ciebie na półkach za literatura? <shock>

: 12 lis 2010, 08:19
autor: Sonia
Śliczna czekoladka i na dodatek odważna. Głaski dla obu kotek :kotek:

: 12 lis 2010, 08:29
autor: bea
bardzo dokladnie bede sledzic ten watek i trzymam kciuki za ogromna przyjazn miedzy kotkami :kotek: a maluch .......cudo <aniołek>

: 12 lis 2010, 09:16
autor: Maru
Dziś w nocy snu zbytnio nie zaznałam. Oro obudziła się ok 24:00 i chciała się głaskać, przytulać, a potem bawić. Swoje zainteresowanie moją osobą okazywała wkładając mi łapki w oczy, macając mnie po nosie i na przemian raz gryząc raz liżąc moje dłonie i polując na stopy. Chwilami tylko zasypiała moszcząc sobie gniazdko w zgięciu moich rąk. Ostatecznie wyszłam z tej przygody z podrapaną dłonią i koszmarnie niewyspana.

Duża wciąż obrażona. Dopiero przed chwilą w końcu dała się uprosić i wyszła ze swojej wiklinowej budki. Chwilę wcześniej Oro zwiedziła dokładnie okolice budki z rezydentką w środku, która znowu odstawiła swój pokaz odstraszający "intruza". Bardzo wyraźnie czuje się odrzucona i sama się od nas odcina. Wygłaskałam ją jeszcze w budce, ale cały czas warczała. Bardzo mnie to martwi. Nie wiem, co z nią zrobić. Chyba trzeba dać jej czas i odczekać. W końcu to dopiero pierwsza doba nowego układu.

Mała z warków i syczenia dużej nic sobie nie robi. Zwiedza dom pomiaukując cichutko, a przy nas zmienia się od razu w mały traktorek. Skorzystała już z kuwetki i przez noc wyraźnie ubyło suchego w miseczce. Dałam jej też pół puszki mokrego i trochę zjadła, więc wszystko wydaje się być w normie. Teraz siedzi ze mną na łóżku i z zainteresowaniem słucha odgłosów dobiegających z kuchni.

Zauważyłam, że szalenie spodobały jej się schody. Namiętnie z nich schodzi i włazi z powrotem <lol>

: 12 lis 2010, 10:06
autor: maga
Proponuje przeglądnąć watki o dokacaniu tam dziewczyny pisały o problemach może Ci to coś pomoże. Czasem bywa trudno ...
trzymam kciuki za dogadanie kitków.