Strona 11 z 53
: 16 sty 2012, 20:11
autor: Joanna P.
Ja też trzymam kciuki za bezproblemowy zabieg - będzie dobrze

: 16 sty 2012, 22:27
autor: PaulinaP
gratuluje cudnego dokocenia! fajne pannice
: 16 sty 2012, 22:57
autor: Ada
- całkowicie rozumiem twój niepokój, ja niby taka doświadczona, sterylizowałam już trzy kotki i jednego kocurka a kiedy przed paroma dniami wiozłam Vitka na zabieg to serce miałm w gardzle i nie spałam potem cała noc,,,już tak chyba jest, że czujemy się tak jakos niekomfortowo, niby wiemy, że to dla dobra naszych zwierząt, ale gdzieś tam, w środku boli...
- Zafira, trzymam kciuki za zabieg, <ok> głeboko wierzę, że i piękna Domisia i Ty dobrze zniesiecie wszystko, ukochaj ode mnie koteczkę

: 17 sty 2012, 00:03
autor: Dracanka
I ja się melduję z kciukami, też się potwornie stresowałam i angażowałam masę osób...
Wierzę, że przejdziecie przez to gładko Dziewczyny :-)
Mała po kilku dniach będzie jak nowa, tylko łysy placek na ciepłym ciałku będzie przypominał o wydarzeniu

: 17 sty 2012, 08:37
autor: Zafira
Dziekuje bardzo za słowa pocieszenia i kciuki za Domisię. Proszę nieustanne wsparcie bo godzina " zero" już niebawem.
Ja wpiatek nie bedę sie nadawać do niczego. Domię na zabieg odwiezie mąż, ja sobie nie potrafię wyobrazić tego jak ją na wpół uspioną oddaję i zostawiam wsród obcych ludzi. Przeżyłam traumę z Nutą, tym razem to ponad moje siły. Chyba w tym czasie ... własnie co można zrobić w czasie trawania zabiegu żeby nie oszaleć ?
: 17 sty 2012, 10:16
autor: kosanna
Nie mogę Ci niestety nic doradzić, bo ten koszmar dopiero przede mną, ale doskonale rozumiem co przeżywasz i bardzoooo mocno trzymam kciuki, żeby zabieg był bezbolesny, a kicia zniosła go bezproblemowo.
Wiem, że marne to pocieszenie, ale każdy odpowiedzialny właściciel kota musi przez to przejść. Taka "karma" kociarzy. Pewnie po coś to doświadczenie jest w życiu potrzebne - ja narazie zapieram się rękoma i nogami, chyba jeszcze bardziej niż moja kotka! Ale jest to nieuniknione, chyba że zastrzyki. <serce> <serce> <serce> Dużo głasków!
Ps. Jedna rzecz mnie zastanawia. Wszyscy odradzają zastrzyki hormonalen ze względu na powikłania (ropomacicze, guzy sutka itd), ale przecież my kobiety stosujemy antykoncepcje hormalną i jakoś nikt nas przed nią nie ostrzega. Nie każą nam przecież usuwać jajników i macicy! Bardzo mnie ciekawi ta niekonsekwecja. Sorry za off topic! <offtopic>
: 17 sty 2012, 11:18
autor: Ania_83
Bardzo mi przykro że Nutka aż tak stresowo przeżyła dokocenie, ale cieszę się że już się troszkę uspokoiła. Mam nadzieję że niedługo będzie całkiem dobrze
O Domisię się nie martw, na pewno wszystko pójdzie sprawnie i bez problemów. Trzymam mocno za to kciuki !!

: 17 sty 2012, 15:58
autor: kotku
Wiesz co.. ja niedawno kastrowałam mojego Tośka i tak jak dziewczyny doskonale wiem co czujesz. Myślałam, że przejdę to całkowicie bezboleśnie - ale to nieprawda. Jak go zostawiałam rano u weta, takiego już lekko trzepniętego zastrzykiem, bidusia maleńkiego to serce mi się kroiło. Na szczęście szłam do pracy, a zaraz po niej go odbierałam.
Taki był bezradny, nietomek taki. Na szczęście już drugiego dnia o niczym nie pamiętał. Ani on, ani ja. I trzymam kciuki żeby u Was było podobnie, choć z kotkami to trwa nieco dłużej.
Będzie dobrze, zobaczysz

: 18 sty 2012, 19:27
autor: Zafira
Kilkanascie lat temu kastrowałam kocura i to był tylko lekki szok. Chyba zabieg Nuty mnie tak przestraszył. Owszem było wszystko w porządku ale do dzisiaj pamietam jak kot po podaniu środka uspokajaącego mieknie mi w rekach, oczy mu sie rozszerzają...przestaje kontaktować. I muszę ją zostawić w tym obcym miejscu.No i potem te nerwowe godziny czekania kiedy nie wiem gdzie byłam i co robiłam ( chyba łaziłam po pobliskich sklepach ) a potem ten strach, kiedy kocinka leży godzinami taka słaba, zimna...Nie wiem czy to normalne ale Nuta była tak chłodna, że ją dogrzewałam termoforem...
Tak to już pojutrze

: 18 sty 2012, 20:07
autor: Dorszka
Zafira, hipotermia po narkozie to normalna rzecz - dogrzewanie jest bardzo dobrym posunięciem
Trzymam mocno kciuki, będzie na pewno dobrze!