Ostatnio Felek tak mi przypilnował kwiatka pod moją nieobecność, że gdy wróciłam do domu to zastałam kwiatek i doniczkę osobno oraz stertę ziemi na dywanie <lol> Łobuz...
A może po prostu chciał się słodziak przeciągnąć...
Jest śliczny.. taka mięciutka kluseczka. Chociaż muszę przyznać, że Felek dostojny i poważne miny stroi.. jednak ja się nie dam nabrać, na pewno jest pieszczochowaty - prawda?
Śliczny ten Twój Felek, a że sprząta Ci na parapecie, to powinnaś tylko się cieszyć. Na parapecie powinno być miejsce tylko dla kota, a nie dla jakichś doniczek z niejadalnym zielskiem <lol>
Małgorzata pisze:...Na parapecie powinno być miejsce tylko dla kota, a nie dla jakichś doniczek z niejadalnym zielskiem <lol>
Kot w domu rządzi <lol> Część kwiatków już zniknęła z parapetu <lol>
Jutro powinien przyjść już drapak dla Felka <klaszcze>
Póki co, czeka nas dzisiaj podróż. Pierwszy wyjazd i noc Felka poza domem odkąd jest z nami. Ciekawe jak maluch sobie poradzi ... <hm>