Joasia pisze:Niestety. I kalafior i szpinak i surowa sałata.
I ziemniaki i jaja, bułeczki, chleb, każdy okruszek i nie wiem co jeszcze .....
Najbardziej mleczko.
Jakbym o Gato słyszała <lol>
A z wypijaniem spienionego mleka z kawy wiąże się żarcik u nas w domu, jak kiedyś Arek zrobił mi kawę, ze spienionym, pysznie gęstym mleczkiem, postawił mi na biurku. Ja byłam w łazience. Przyszedł mi powiedzieć, że kawa gotowa. Wchodzimy razem do "pracowni" a tam, Gatunio siedzi na nad moją kawą i opitala mleczko w takim tempie, że mało języczka nie zgubi <lol>
Teraz jak Arek robi mi kawę, to już mnie nie woła, tylko głośno i wyraźnie wydaje komunikat: Gato! Pianka!
I to działa, bo lecę do tej kawy, żeby mnie Gaton nie uprzedził <lol>
Joasia pisze:Wiemy natomiast, co jest najmniej lubiane. <lol> PoN.
<lol>
Trzeba zawalczyć. U nas smok pokonany i Gaton chrupie aż miło. Trzymam kciuki, żeby i Wam się udało
