Strona 11 z 723

: 26 lip 2012, 21:25
autor: asiunia0312
Świetne zdjęcia <mrgreen> :ok: :kotek: :kotek:

: 27 lip 2012, 17:14
autor: margita
Becia ... dokoceniem nic się nie martw ...
jakby co będziesz do mnie pisac to wspomogę ... mam nadzieję, że do czasu jak odbierzesz maluszka moje będą już dogadane ... <mrgreen> i będę mogła jakiś mądrych rad udzielic ... <lol>
oby ... mam nadzieję .... <shock>

: 15 sie 2012, 16:14
autor: Becia
Przypominamy się z Leonem. Pojutrze minie rok odkąd zamieszkał z nami <zakochana> . 17 sierpnia 2011 roku zachorowałam na ciężką odmianę brytozy. Choroba nieuleczalna ;-)) Wiem, że moje kocio również mnie kocha. Dał temu dowód, gdy ostatnio cztery noce z rzędu byłam w pracy i nie dał spać moim chłopakom (mężowi i synowi). Całe noce za mną płakał, lament podobno był nieziemski. Aż dziwne, że sąsiedzi się nie skarżyli. No cóż, musiałam się zwolnić z pracy, nie mogłam pozwolić na to, by mój Leoś cierpiał a chłopaki się nie wysypiali <diabeł> A jak teraz grzecznie śpi w nocy obok mnie <zakochana>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 15 sie 2012, 16:38
autor: Ellesmera
Matko jak on z siostra są podobni do siebie z pyszczka <zakochana>

: 15 sie 2012, 17:45
autor: asiunia0312
Kocham tą kocią minkę podczas drapania pod bródką <zakochana>

Piękny kocurek :kotek: :kotek: <zakochana>

: 15 sie 2012, 17:48
autor: Sonia
Śliczny Leonek i jaki rozanielony, jak Pańcia mizia po bródce :kotek:

: 15 sie 2012, 18:30
autor: manita
Jaki cudny.

: 15 sie 2012, 18:47
autor: Danusia
Wspaniały chłopak jest <serce>

: 16 sie 2012, 09:15
autor: Becia
Dzięki dziewczyny :-)
Dla mnie on jest najpiękniejszy na świecie więc miło czytać, że komuś też się podoba ;-)) Chociaż, jak już wspominałam wyżej jestem poważnie zainfekowana brytozą i zachwycam się każdym forumowym kotkiem. Zdjęcia w niektórych wątkach oglądam po kilka razy :-) No cóż poradzę...uwielbiam brytusie <zakochana>

: 17 sie 2012, 19:19
autor: kotku
Jaki wielki niedźwiedź <shock> :kotek: <zakochana> Nie dziwię wcale a wcale Twojej brytozie. To poważna choroba, bardzo zaraźliwa i prawdopodobnie nieuleczalna. Ale z tego co wiem, nikt z chorych się nie skarży <mrgreen>