Strona 11 z 29

: 29 wrz 2012, 18:57
autor: asiak
Puk, puk! Czy maleństwa już w domu <?> :)

: 29 wrz 2012, 20:12
autor: yamaha
No wlasnie.... obiecalas nam relacje, a tu juz po 20h00 i ani widu ani slychu :hidden:

: 29 wrz 2012, 20:30
autor: asiak
Yamaha, o 20 mieli być na miejscu. Chyba nie myślisz, że od razu usiądzie do komputera <lol> Przecież ona ma nowe dzieci i to dwójkę, dajmy jej jeszcze troszkę czasu :) Jak je oporządzi to zapewne sie odezwie <lol>

: 29 wrz 2012, 20:32
autor: yamaha
No masz racje, Asiu..... Tak "od razu o 20" to faktycznie sie nie da....
Ale 20h15 to juz najwyzsza pora ! <rotfl>

A poza tym, ta "20" to chyba u Beaty byla, nie tutaj.... <suchy>

: 29 wrz 2012, 20:39
autor: asiak
Yamaha, masz rację, pokreciło mi się :-P
No, to droga Emelko to już godzina 20:37.
My cały czas czekamy :-D

: 29 wrz 2012, 23:02
autor: Emelka
wybaczcie Moje Drogie :) już nadrabiam ;)

: 29 wrz 2012, 23:10
autor: Emelka
Zacznę od tego że opóźnienie wynikło z winy polskich dróg, i dotarliśmy wszędzie później niż zamierzaliśmy :(
Najpierw pojechaliśmy po Calissi, bo najdalej.
Niestety, Calissi w pierwszych 10 minutach podróży zwymiotowała nam :(
ze strachu najwyraźniej, więc zatrzymaliśmy się i sprzątnęłam transporter i reszte podróży Calissi spędziła u mnie na kolanach, gdzie się trochę kręciła ale w końcu zasnęła.

Potem Homerek, Homerek w drodze powrotnej urządził nam arię i miauczał aż mi serce bolało że mu coś się dzieje. Do tej pory niestety nam trochę miauczy i przestaje jak wezmę go na ręce.

Jeśli chodzi o relacje Calissi i Homerek to póki co za pięknie nie jest, oboje chodzą i zwiedzają dom i do nas się milą ale niestety na siebie fuczą.
Homerek badzo fuczy a Calissi aż syczy :(
tyle czytałam o pierwszych dniach i oswajaniu ale jakoś trochę opuściła mnie energia ;(

zdjęć dziś nie będzie bo padam na nos :)

: 29 wrz 2012, 23:21
autor: Emelka
Pewnie poszłyście już spać, a ja się zastanawiam jak ja mam zorganizować dla wszystkich noc, nie wiem czy jedne kocię powinnam wziąć ze sobą czy jak?

: 29 wrz 2012, 23:36
autor: Joanna P.
Emelko, a jak weźmiesz jedno, to drugie będzie miało swojego człowieka do przytulania ?

Ja bym wzięła dwa ... obawiam się, że i tak będziesz bardziej czuwać, niż spać tej nocy :-)
Mam nadzieję, że maluchy się uspokoją jak tylko zaczną oswajać się z nową sytuacją.

:kotek: :kotek:

: 30 wrz 2012, 00:25
autor: Emelka
To może się rozdzielimy i jedno z jednym będzie spało a drugie z drugim? Homerek przestał już trochę syczeć natomiast Calissi strasznie sie denerwuje:(