Strona 11 z 170
Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 13:23
autor: Sonia
Niestety trudne to są przeżycia, jak widać nie tylko dla nas
Może kiedyś jakiś inny kociak pojawi się w Waszym domu. Nie będzie to Władeczek na pewno, ale inny niepowtarzalny, ukochany kotek.
Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 14:52
autor: asiak
Śliczna kochana Jadwisia <zakochana>
Piesio <zakochana>
Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 15:17
autor: Becia
Śliczna Jadwisia <zakochana> Super wyglądają z futrzastym kumplem :-)
Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 15:37
autor: Danusia
Jaka śliczna koteczka , piękny pysio

<serce> fotka z futrzastym wymiata <zakochana>
Ja już tyle razy tu pisałam ,ze nasze zwierzątka są bardzo mądre

one wszystko wyczuwają każdą emocję czy tą złą czy dobrą .
Parę lat temu jak ja płakałam moja poprzednia sznaucerka olbrzymka siadała przy mnie morduchnę kładła mi na kolana i tak zawodziła ,że miałam spódnicę mokrą <mrgreen> .
Teraz jak ja się czymś denerwuje Kala kładzie się blisko mnie uszka do tyłu i widać od razu ,ze się koteńka boi .
Miała Jadwisia przyjaciela ,a tu los taki był okrutny ,a ona teraz tęskni

<serce> <serce>

Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 15:51
autor: Ekaterina
Po stracie Władeczka Pani z hodowli zaproponowałam mi niebieską panienkę,a ja najzwyczajniej w świecie boje się.....
Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 15:54
autor: Danusia
Ekaterina pisze:Po stracie Władeczka Pani z hodowli zaproponowałam mi niebieską panienkę,a ja najzwyczajniej w świecie boje się.....
też bym się bała

Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 15:57
autor: Becia
Rozumiem Twój strach, ale podobno jak się spadnie z konia to trzeba natychmiast na niego ponownie wsiąść. Może warto spróbować z koteczką? :-)
Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 16:01
autor: Ekaterina
Biję się z myślami strasznie,mam okropną chęć pojechać.Mąż i córka dzwonią co dzień z zapytaniem,,i co,,?:) a ja nieee wieeeeeeem co robić

Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 16:03
autor: Ekaterina

ale miło byłoby zobaczyć 2 łebki patrzące z góry.
Re: Jadwiga
: 23 maja 2013, 16:07
autor: Becia
Niestety to jest decyzja, którą musisz podjąć sama. Ciężko doradzać w takiej sprawie. Zawsze jest za i przeciw. Trzymam kciuki <ok> <ok> <ok>
Ja bym pewnie zaryzykowała :-)