Strona 11 z 24

Re: muffi

: 18 sie 2013, 10:59
autor: Zafira
polecam ci serdecznie. Tylko do tej lekarki są najczęściej tłumy, ona specjalizuje się w małych zwierzętach. Przedzwoń, żebyś wiedziała gdzie się kierować, bo możesz trafić do jakiegoś stażysty , ostatnio jakichś przyjmowali. Dr Ewa to młodziutko wyglądająca kobietka, ale bardzo kompetentna. Alaskan ma swoje laboratoria, sale operacyjne i tylko kolejki do nich straszne.Bo są po prostu dobrzy, a ja mając po opieką trzy koty to trochę się zorientowałam w poziomach lecznic.

Re: muffi

: 18 sie 2013, 12:03
autor: SZYLKRECIA
Zafira pisze:polecam ci serdecznie. Tylko do tej lekarki są najczęściej tłumy, ona specjalizuje się w małych zwierzętach. Przedzwoń, żebyś wiedziała gdzie się kierować, bo możesz trafić do jakiegoś stażysty , ostatnio jakichś przyjmowali. Dr Ewa to młodziutko wyglądająca kobietka, ale bardzo kompetentna. Alaskan ma swoje laboratoria, sale operacyjne i tylko kolejki do nich straszne.Bo są po prostu dobrzy, a ja mając po opieką trzy koty to trochę się zorientowałam w poziomach lecznic.
Dobrze wiedzieć! DZIĘKUJĘ! :roza:

Re: muffi

: 18 sie 2013, 12:47
autor: Kasik
czytam historię ślicznej MUFFI i muszę przyznać, że mamy trochę ze sobą wspólnego...
idę szukać jakiegoś wątku żeby opisać nasze problemy...
Trzymam kciuki za Twoja Kicię, będzie dobrze, musi być :hug:

Re: muffi

: 18 sie 2013, 13:08
autor: Audrey
Ojej, to się porobiło :( Biedactwo. Wracaj do formy Muficzku kochany.

Re: muffi

: 18 sie 2013, 13:13
autor: Danusia
Agnieszko dobry lekarz to podstawa :-)
Gdybyś mieszkała bliżej Warszawy już dawno zabrałabym Ciebie do naszego weta Pawła Grudzińskiego jest to taki lekarz który nie wypuści pacjenta póki nie znajdzie przyczyny choroby , a robi wszystkie możliwe badania i sam jest kardiologiem to jemu Koloruś zawdzięcza bardzo wczesne zdiagnozowanie kardiomiopatii serduszka i niewydolności nerek jest wyjątkowo myślącym lekarzem i niesamowicie energicznym człowiekiem.
Zresztą opinie w necie o nim mówią wszystko :((((

Wykorzystaj koniecznie sprawdzoną lekarkę Zafiry , sama mam chore jelita i to bardzo i jak czytam o krwi w kupce to zmiana karmy jako powód zupełnie do mnie nie przemawia, no chyba ,ze kot jest jakąś wyjątkowo wydelikaconą istotą kompletnie różniącą się od człowieka.

:kotek: <serce> :hug:

Re: muffi

: 18 sie 2013, 13:42
autor: SZYLKRECIA
Dziewczyny dzięki!!! :roza:
Tak myślę, wczoraj u nas byli goście i trochę się z Kocią tarmosiłam i mam wyrzuty sumienia...że to przez to...
Apetyt ma niesamowity i brzucho jej rośnie... a je mało, fakt mało tez się rusza, większość dnia przesypia. :roza:
Oj szkoda Danusiu, że tak daleko do Warszawy, ode mnie to ok 250 km w jedna stronę :(((( a u nas lekarze są jacy są, hmmm wg nich to ja jestem przyczyną problemu, bo wymyślam Kociowi choroby, a ja tylko próbuje znaleźć przyczynę...
Chętnie pójdę na konsultację do innego lekarza, ale póki co wszystko uwarunkowane jest odległością, bo ja jestem niejeżdżącym kierowcą, a męża miesiąc nie ma teraz w domu i masz ci los :(((( muszę czekać.... szkoda mi też czasu i pieniędzy na łażenie znowu po przypadkowych wetach, bo to też już przerabialiśmy i nic z tego dobrego nie wyniknęło.
Ale szczerze, możecie mnie nawet zlinczować tutaj, ale raz już pomyślałam, że niepotrzebnie zapragnęłam tego kota...., i że niepotrzebne to wszystko ;-(

Re: muffi

: 18 sie 2013, 14:19
autor: Zafira
Oj nie wiem jak byś musiała tarmosić kota, żeby jej się krew puściła z jelita. Wybij to sobie z głowy .
Postawa lekarzy jest TYPOWA, wiem bo przeżyłam to nie raz. To sygnał, że trzeba od tego weta uciekać jak najdalej, bo mu się pomysły już skończyły.
Znam przykład kotki niemal zagłodzonej na rozkaz weta, bo podobno była przekarmiana i dlatego miała krwiste biegunki. Kota miała lamblie, ale miesiąc sobie pogłodowała, bo lekarz zalecał głodówki a w przerwach kazał liczyć chrupki, i dawać max 20 chrupek kittena dziennie 4 miesięcznej kotce <shock> .Ze sobie wątroby wtedy nie załatwiła to cud.

Nie załamuj się , proszę. Wiem , że masz mieszane uczucia teraz, ale popatrz ma cudną pysię Muffi. jest śliczna, wszystko minie i będziecie razem szczęśliwe długie lata. Krew w kipie to NIE KONIEC ŚWIATA.

Re: muffi

: 18 sie 2013, 14:24
autor: SZYLKRECIA
Zafira pisze:Oj nie wiem jak byś musiała tarmosić kota, żeby jej się krew puściła z jelita. Wybij to sobie z głowy .
Postawa lekarzy jest TYPOWA, wiem bo przeżyłam to nie raz. To sygnał, że trzeba od tego weta uciekać jak najdalej, bo mu się pomysły już skończyły.
Znam przykład kotki niemal zagłodzonej na rozkaz weta, bo podobno była przekarmiana i dlatego miała krwiste biegunki. Kota miała lamblie, ale miesiąc sobie pogłodowała, bo lekarz zalecał głodówki a w przerwach kazał liczyć chrupki, i dawać max 20 chrupek kittena dziennie 4 miesięcznej kotce <shock> .Ze sobie wątroby wtedy nie załatwiła to cud.

Nie załamuj się , proszę. Wiem , że masz mieszane uczucia teraz, ale popatrz ma cudną pysię Muffi. jest śliczna, wszystko minie i będziecie razem szczęśliwe długie lata. Krew w kipie to NIE KONIEC ŚWIATA.
Dzięki ZAfirka!
Boże, takich wetów powinno się sądzić normalnie, gdzie oni się kształcą?????? <wsciekly> <wsciekly>
;-( Chyba mi ciastka potrzebne, te o których mówią w TV z cukierni w Londynie, antydperesyjne!!!!...
muszą być zrobione samodzielnie, więc... ugotowałam kleik ryżowy i idę robić ciastka ryżowe :-/////
Ach szkoda, że mąż już nie pracuje w Londynie, przywiózł by ich trochę <zły> <zły>

Re: muffi

: 18 sie 2013, 14:31
autor: Zafira
świetny pomysł z ciastkami ! Zmykaj do kuchni! <mrgreen>

Re: muffi

: 19 sie 2013, 18:23
autor: atomeria
Szylkrecia, mi też się wydaje, że za dużo kombinujesz z karmami. Za często je zmieniasz.
Ja też nie jestem zwolennikiem RC (wręcz przeciwnie), na co dzień moje koty jedzą Orijen i PoN i te karmy sobie cenię. Ale są sytuacje w których karmy weterynaryjne RC bywają niezastąpione. Przyszło mi stosować RC Gastro Intestinal i tę karmę poleciłabym na problemy jak u Mufii.
Tylko zdecyduj się na coś, jak zdecydujesz, że RC Gastro, to przez 2-3 miesiące, niech się jelita zregenerują. Potem powolutku wprowadzaj PoN (mieszając z RC i zwiększając powoli jego udział w mieszance).
Chociaż myślę, że równie dobrze mogłabyś pozostać przy PoN, koteczka wyniki ma dobre, nie chudnie, więc pewnie nic ekstremalnego się nie dzieje, a na poprawę w takich przypadkach trzeba czasem dłużej czekać (na pewno nie kilka dni).
Równolegle trzeba szukać sensownego lekarza.
<ok> Za zdrówko Twojej ślicznej koteczki.