Jest nieźle <mrgreen> Wieczorem zamknęliśmy jej salon i do dyspozycji miała pusty przedpokój oraz naszą sypialnię, dostała tam swoją truskawkę z kocykiem z hodowli. Trochę siedziała w truskawce, a trochę chodziła po nas w łóżku, generalnie nie słyszałam, żeby płakała czy na coś się skarżyła. Przed siódmą rano weszła dwa razy do kuwety i wtedy nie było już wątpliwości, że jej wreszcie używa - poszłam i znalazłam kupę, a cieszyłam się, jakbym co najmniej forsę tam znalazła <lol>
Gdy wstaliśmy, troszkę się przed nami chowała za łóżkiem, ale wywabiłam ją wędką z rybkami (uwielbia ją) i przyszła do salonu, teraz krąży i coraz bardziej się ośmiela, dała mi się już wygłaskać i mruczała <zakochana> Mnie boi się chyba troszkę mniej, przed Chłopem jeszcze ucieka.
Mamy ten drapak:
http://www.zooplus.co.uk/shop/cats/scra ... _cm/284728
I te zwisające dzwoniące zabawki to jest hicior, wczoraj mega długo bawiła się myszką wiszącą nad podłogą, którą sama sobie znalazła i zaczęła zabawę, dzisiaj najpierw chyba z piętnaście minut siedziała na górnym poziomie i bawiła się kulką, a teraz nadal siedzi na kaloryferze i bawi się środkowym ptaszkiem.
Chyba dam jej jakieś mokre śniadanko... Suche ma w miseczce, ale nie wydaje mi się, żeby je jadła. Nie wiem, co robić, bo z jednej strony chcę, żeby przyzwyczaiła się do suchego, a z drugiej chcę, żeby coś zjadła :->