Strona 11 z 77

: 11 mar 2012, 22:50
autor: Joanna P.
Ja też uważam, że ta kuweta jest świetna. Co prawda pierwszy egzemplarz musiałam wymienić, ze względu na to, że pękł jeden z zaczepów, ale pękł dlatego, że niedokładnie go domknęłam po gruntownym czyszczeniu kuwety.

Obecny egzemplarz - przenoszony do łazienki co najmniej 2 razy dziennie - sprawuje się bardzo dobrze.

: 11 mar 2012, 23:27
autor: Mago
Soniu, ta kuweta jest naprawdę świetna :-) Mam, kupiona za radą Dorszki, przed dokoceniem Gatonem i bardzo sobie ją chwalę. Sam plastik z którego jest wykonana, faktycznie nie jest jakoś specjalnie "gruby" co dziwi tylko w momencie rozpakowania przesyłki. Kuweta jest naprawdę ładna i wygodna w obsłudze :-) Po roku użytkowania wygląda równie znakomicie jak w dniu zakupu.

Moja nie jest zamykana, zdemontowałam drzwiczki bo chciałam kotom zapewnić dobre wietrzenie. Koty korzystają bez problemu.

: 24 mar 2012, 18:54
autor: Witcha
zanim pojawił się Irys, miałam kuwetę Trixie kryta z drzwiczkami, które niestety musiałam zdemontować bo Nina mimo moich wielu prób nie pozwalała na załozenie...
Kiedy miał sie zjawić Irys, stwierdziłam, że skoro bedą odseparowane na początek, każdy musi swoją kuwetą dysponować i kupiłam wyższą z firmy catit, polecaną chyba kilka razy tutaj.

Kiedy koty zostały połączone, postawiłam druga kuwetę w łazience (z drzwiczkami) i okazuje się że z tej Nina korzysta zakrytej... ale korzystają z obu na zmianę... nie wiem czy wynieść tą "starą"? jak raz spróbowałam, to bunt był na podłodze, (nie wiem czyj) i szybciutko przyniosłam . Chce spróbowac jednak miec tylko jedną kuwetę, czy koty muszą miec dwie? korzystają obydwa z obu kuwet, bo niejednokrotnie obserwuję jak np Nina wychodzi z większej (z drzwiczkami) i przechodzi do mniejszej, to samo Rysiek, mimo, że nawet ciężko sie mu tam obrócić.
Dodam, że posprzątana kuwet była, jak została jedna, żwirek w obu taki sam (zreszta taki jak Pani z hodowli Ryśka używała) więc nic nie było zmianą, tylko to, że jedna
To usunięcie kuwety może było za szybko, bo Nina jeszcze pędzała Ryśka bardzo i warrrczała bardzo. Teraz jest lepiej. Próbować znów wynieść? czy pogodzić się z faktem, że mam dwie kuwety obok siebie? jak to u Was z dwoma kotami jest?
czytalam że hodowcy mają po dwie, trzy kuwety, tak bylo też w hodowli Ryśka, ale tam kotów 6 chyba czy siedem :D

: 24 mar 2012, 20:17
autor: Dorszka
Dwa koty to zgodnie z przepisem trzy kuwety. Dwie to minimum według mnie.

: 24 mar 2012, 20:44
autor: animru
Dorszka pisze:Dwa koty to zgodnie z przepisem trzy kuwety. Dwie to minimum według mnie.
ło boże, a po co aż tyle?

mam 1 kuwetę na 2 koty i w zupełności im wystarcza, gdzie ja bym miała wstawić te 3 kuwety.

W domu 4 ludzia i tylko jeden kibelek i jakoś dajemy radę <lol>

: 24 mar 2012, 21:05
autor: Dorszka
animru pisze:W domu 4 ludzia i tylko jeden kibelek i jakoś dajemy radę <lol>
Ja nie piszę o dawaniu rady, oczywiście że większość kotów musi dawać radę z tym, co im zaproponujemy. Jedne przyjmą z pokorą to, co dostaną, inne potrafią się zbuntować. Piszę, jak być powinno, żeby kotom było przyjemnie, nie o tym, z czym mają dać radę. Przy dwóch kotach dwie kuwety to minimum, to wszystko, można się z tym pogodzić albo nie, jak z każdą zresztą udzielaną radą.

: 24 mar 2012, 21:27
autor: animru
wcale nie muszą dawać rady, mogą w ramach buntu przywitać mnie z rana kupalem bądź kałużą na środku łazienki, a jakoś tego nie robią. <lol> takich incydentów nie było i mam nadzieję nie będzie. nie dochodzą do mych uszu także żadne łazienkowe kłótnie, o to który pierwszy ma korzystać z toalety <lol> widać wystarcza im jedna na bieżąco sprzątana kuwetka.

także uważam, że zamiast stawiać trzy kuwety dla dwóch kotów, można najpierw postawić jedną i zobaczyć, jak im będzie szło w kwestiach toaletowych. bo mój przykład dowodzi, że przy jednej kuwecie jest całkiem ok.

: 24 mar 2012, 21:33
autor: Dorota
animru pisze:
Dorszka pisze:Dwa koty to zgodnie z przepisem trzy kuwety. Dwie to minimum według mnie.
W domu 4 ludzia i tylko jeden kibelek i jakoś dajemy radę <lol>
w tym jest różnica,że po każdym załatwieniu swoich potrzeb domownicy spuszczają wodę w kibelku, .... <gwiżdże> . Kuwetę nie zawsze jesteś w stanie sprzątnąć na bieżąco, nie uwierzę i wówczas kotki nie mają wyboru...... muszą korzystać z tej zafajdanej :-/

Zrobisz jak zechcesz, nic na siłę....... <oops>

: 24 mar 2012, 21:38
autor: animru
Dorota pisze:
animru pisze:
Dorszka pisze:Dwa koty to zgodnie z przepisem trzy kuwety. Dwie to minimum według mnie.
W domu 4 ludzia i tylko jeden kibelek i jakoś dajemy radę <lol>
w tym jest różnica,że po każdym załatwieniu swoich potrzeb domownicy spuszczają wodę w kibelku, .... <gwiżdże> . Kuwetę nie zawsze jesteś w stanie sprzątnąć na bieżąco, nie uwierzę i wówczas kotki nie mają wyboru...... muszą korzystać z tej zafajdanej :-/

Zrobisz jak zechcesz, nic na siłę....... <oops>
no tak się składa, że wybieram na bieżąco <lol>

z dwóch czy z trzech też bym musiała tyle samo wybierać.

: 24 mar 2012, 21:40
autor: Anka
Animru a teraz wyobraź sobie, że wszyscy jesteście pól dnia, albo cały poza domem i nei wybierasz po kazdym siknięciu...