Strona 101 z 219

: 07 sie 2012, 11:49
autor: Ada
- wieści z frontu;
- Sapo żre swoje piguły i czuje sie zaskakująco dobrze...
- zaraz biegnę z Muffinem na rtg układu trawiennego, dostał wczoraj kontrast bo lekarz stwierdził, ze coś podejrzanie mu się w brzucholu przelewa a on ( Muffin ;-)) )przez ostatnie dni za często wymiotuje i ma lużne qpale, więc musimy zobaczyć czy gdzieś tam nie ma jeszcze slynnych flaczków Sapciowej Krowy.....

- od piątku będziemy poza zasięgiem netu, gdzieś na łąkach podbiskupińskich, wśród żab i motyli, razem z Sapciem oczywiście, więc zdrowie moich brzuchatych małych potworów musi być całkiem dobre, bo będą pod opieką niepanci.... :-)

: 07 sie 2012, 12:07
autor: Danusia
Rozumiem ,ze Sapcio dzielnie walczy z wrogiem :ok: zwycięstwo tuż tuż <serce>

Mufinek paskud jeden no żeby takich bebechów sie najeść <zły>

trzymam bardzo mocno kciuki za skarbule <ok> :pies: :kotek: :kotek: :kotek:

a Tobie kochana życzę cudownego wypoczynku , zdrowej pogody i najwspanialszych wrażeń z łona natury :kiss:

: 07 sie 2012, 17:41
autor: kotku
Trzymam kciuki za wszystko dosłownie <ok> Żeby udał się wyjazd, żeby stwory futrzane nie płatały w tym czasie żadnych figli. Cudownie, że Sapcio czuje się świetnie... a Muffin... niech już zostawi świętą wołowinę w spokoju :-) Buziole

: 08 sie 2012, 11:22
autor: Ada
- hehehe- Kotku - ta cudowna wołowina to jakaś sztuczna wata , którą wypchana było Sapciowa Krowa i jak pokazało zdjęcie jeszcze troszkę, ale to śladowo przykleiło się tego świństwa do ścianki żołądka,,,reszta wacików była już w jelicie ale wszystko drożne bo było widać "idącego" qpala - jak się wyraził wet....a piękny WIELKI biały efekt był wieczorem w kuwecie.... ;-))
- Muffin jest obecnie na intensywnym odkłaczaniu i mam nadzieję, ze na tym się zakończy....
- Danusiu, dziekujemy za życzenia wakacyjne, ale wakacje będą dopiero u mnie w pażdzierniku i w listopadzie, teraz jedziemy pracować do Biskupina, gdzie w Muzeum Archeologicznym będę prowadzic plenerowe Warsztaty Ceramiki Prehistorycznej,,,a Sapo też będzie pracował, musi policzyć wszystkie żaby na łąkach i w jeziorach ;-))
- mimo wszystko to cudowne miejsce i zawsze tam wypoczywam.... :-)
- w międzyczasie zrobimy jeszcze z doskoku do Bydgoszczy kontrolne badania Sapo , jak zachowuje się jego pasożyt w zetknieciu z doxycyclinum, którą to Sapcio będzie brał przez 21 dni.....

- pozdrawiamy wszystkich serdecznie :kiss:

- reszta kociarni czuje się zdrowa, czego efektem są coporanne tornada , piękne prezenty kuwetkowe i puste miseczki po podaniu smakusiów, że o znikających chrupkach nie wspomnę....mam nadzieję, że opiekunka nie zemrze na zawał, jak ją obudzi popiskiwanie Vitka leżącego na jej głowie i ugniatające łapkami Baranisko na jej brzuchu.... <mrgreen>

: 08 sie 2012, 11:27
autor: Agnes
Jak się ma prace którą się lubi, to taki wyjazd można nazwać mini urlopem ;-)) pomimo pracy, odpoczynku życze :-) kciukam nieustannie :pies: a po powrocie może jakieś zdjęcie z liczenia żab zamieścisz :-) pozdrawiamy i głasakmy :pies: :kotek:

: 08 sie 2012, 11:31
autor: asiak
Miłej pracy w Biskupinie :) i dużo zdrówka dla zwierzaczków :kotek: :pies:

: 08 sie 2012, 12:19
autor: Hannah2
Fajna taka plenerowa praca.
Ja też życzę dużo zdrówka :ok:

: 08 sie 2012, 14:42
autor: Sonia
Hannah2 pisze:Fajna taka plenerowa praca.
Ja też życzę dużo zdrówka :ok:
To samo chciałam napisać <mrgreen>
Udanej pogody życzę i zdrówka dla Sapcia i całej ferajny

: 08 sie 2012, 19:07
autor: kotku
Wyobraziłam sobie duet Muffinkowo - Vitkowy na opiekunce rano :haha:
Ech z tymi watowymi kłakami nieźle baranek przyszalał. U nas w pracy mówią "białe szaleństwo" na taki twarożek, który przychodzi z kuchni z dodanym proszkiem do pieczenia i potem rośnie sobie na talerzach <mrgreen> ale mimo, że to co innego, to białe szaleństwo wydaje mi się idealne na określenie tej sytuacji.

Życzę żeby pobyt w Biskupinie był odprężający i satysfakcjonujący, a zdrowie Sapcia jak najlepsze. Niech policzy wszystkie żaby bo bardzo mnie ciekawią takie statystyki <klaszcze> :pies: Pozdrowionka i bawcie się dobrze!

: 21 sie 2012, 00:15
autor: Ada
:-) - nareszcie w domu - kociarnia przeżyła rozstanie wspaniale...Sapo czuje się doskonale...jak odsapniemy to wstawię troszkę zdjęć.....Muffin waży już 5,5 kg i coraz bardziej wierzę w to, że wyrośnie z niego prawdziwa owca.... <shock>