Strona 102 z 226

Re: Eris ♡

: 17 mar 2017, 17:28
autor: Becia
Już mi się załadowały. Okazało się, że miałam wczoraj problem z internetem :-/////

Świetne zdjęcia, a ostatnie wyjątkowo fajne :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Eris ♡

: 19 mar 2017, 20:58
autor: Luinloth
Dzięki Beciu :kwiatek:

Potrzymajcie kciuki, bo coś nam od wczoraj męczy Erisię brzuszkowo. Już myślałam, że jej przeszło, bo przez cały dzień było ok, ale teraz znów zwymiotowała kolację i jutro jednak bierzemy ją do weta po pracy. Na szczęście je, zachowuje się w miarę normalnie i poza tymi wymiotami nie wygląda na chorą :kotek:

Re: Eris ♡

: 19 mar 2017, 21:17
autor: ozon
Erisiu, nie chorujemy :kotek:

Kciuki za to, żeby wszystko było w porządku :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Eris ♡

: 19 mar 2017, 21:36
autor: fado123
Chorubsko precz ,trzymam kciuki :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Eris ♡

: 19 mar 2017, 21:54
autor: Kasik
Erisko, zdrówka koteńko :serce: :kotek: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Eris ♡

: 20 mar 2017, 08:46
autor: Kamila
Zdrowiej Erisko :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Eris ♡

: 20 mar 2017, 09:08
autor: Luinloth
Nie chcę zapeszać, ale chyba nie jest źle, bo w nocy Eris polowała na stopy pod kołdrą i ogólnie harcowała po całym domu. Jak ja się ostatnio strułam, to miałam siłę tylko boczki w łóżku zmieniać, więc taka energia to chyba dobry znak? No i apetyt, cały czas normalnie pije i je. Brzuszek macałam i raczej nie boli.
Na wszelki wypadek jednak nie dostała rano mięska na śniadanie, była bardzo oburzona z tego powodu. Do weta i tak pójdzie na wszelki wypadek, bo w sumie w sobotę wieczorem i w nocy kichała, może to gardełko? Dziękujemy za kciuki i prosimy o jeszcze :serce:

Re: Eris ♡

: 20 mar 2017, 09:16
autor: elwiska3
Erisko kciuki za Twoje zdrówko :kciuki:

Re: Eris ♡

: 20 mar 2017, 16:09
autor: margita
miejmy nadzieję, że będzie już tylko lepiej ... :)
harcuj, harcuj i zdrowiej Kotuniu ...
trzymamy kciuki :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Eris ♡

: 20 mar 2017, 18:41
autor: Luinloth
Po powrocie z pracy znaleźliśmy kolejnego pawika.
Eris dostała dwa zastrzyki, wetka obstawia jakiegoś kłaka giganta. Jutro kontrola, druga dawka leków i ewentualnie badania krwi pod kątem nerek, gdyby jej nie przeszło. Mam nadzieję, że to jednak kłaczek, i że przejdzie.
I musimy kupić jakiś preparat na ząbki, bo pomału się jej kamień na trzonowcach zaczyna robić i dziąsła też lekko podrażnione.