Strona 103 z 308

Re: Lolek

: 14 kwie 2013, 17:16
autor: Molly
i skąd ja to znam, ale jak Lolek zostaje w domu to być może mniejszego focha zaliczy - choć Effy dwa dni ostentacyjnie siadała w pobliżu mnie, ale tyłem, żebym sobie przypadkiem nie pomyślała, że jej przeszło.

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 14:59
autor: EwaL
Lolek przyspieszył montaż siatki na balkon. Bo fakt zakupienia siatki nie jest jednoznaczne z jej natychmiastowym montażem. Ale fakt delikatnego, ale skutecznego drapania w ścianę przy drzwiach balkonowych jak pańcia jest na balkonie jest jednoznaczny z zagęszczeniem ruchów w montażu siatki <lol>
Zdolny kot, ciekawe po kim to ma <mrgreen> Jak będzie mało to poskrobię widelcem.

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 15:32
autor: Becia
<rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 15:52
autor: yamaha
:haha: czekaj no Ty, niech tylko Twoj TZ tu do nas zajrzy.... <rotfl>

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 18:12
autor: EwaL
Ło matuchno, za chwilę jedziemy do weterynarza z:
1. notorycznym łzawiącym oczkiem
2. jeszcze bardziej notorycznym brakiem kła <lol>
3. odrobaczeniem

a ja już się denerwuję, że obce łapska będą mojego hipcia trochę męczyć, a on tego tak nie lubi.
A na dodatek od nocy nierobił siku, chyba zwariuję od tego wszystkiego :mimbla:

Re: Lolekhttp://www.forum.agiliscattus.pl/index.php

: 15 kwie 2013, 18:14
autor: Julcik
Nie ma się co przejmować :ok:
Na pewno te obce osobniki mu krzywdy nie zrobią <mrgreen>

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 18:15
autor: Audrey
Ewa, będzie dobrze. Nie denerwuj się. Trzymam kciuki za bezstresową wizytę.

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 20:42
autor: EwaL
Oprzejmie donoszę, że Lolek jest najdzielniejszym kotem pod słońcem. Nawet nie miauknął, jak był badany. Nie tryskał pełnią szczęścia, ale siedział na stole u weterynarza jak mysz pod miotłą <lol> Co do oka to dostał krople do oczu Tobradex, czyli zapalenie spojówki, od tego zrobił się niedrożny kanalik łzowy (albo nosowy, albo coś koło tego). Ze stresu nawet nie pamietam. Mamy zakraplać przez 10 dni 3 x dziennie <shock>
Co do zęba ... był i nie ma <shock> Czyli stracił, tylko Lolek wie gdzie i kiedy, i tej tajemnicy nie chce nam zdradzić. Mamy forumowego trójkłowego kota. Na co rzutują małe braki w uzębieniu? Medali na wystawach nie zdobędziemy (Lolkowi chyba to obojętne), do rozdrabniania jedzenia kły nie są potrzebne (jedynie do łapania myszy, ale tego nie planujemy).
Co do wagi... weterynarz sprawdził namacalnie ilość tłuszczu i ... skóra i futro <tańczy> Kot jest duży, będzie jeszcze większy, ale nie jest zapasiony, żadnego ograniczania jedzenia, mam karmić jak dotychczas <tańczy>
Co do małej częstotliwości sikania - zalecenie weterynarza - kupić fontannę. Siku jeszcze nie zrobił, ale pęcherz nie jest przepełniony, nie jest bolesny, po prostu gówniarz za mało pije.
ufff, już po wszystkim

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 20:51
autor: asiak
Super, że wizytę macie już za sobą :-)
Mam nadzieję, że kropelki pomogą <ok>
A brak tego jednego kiełka, to tylko jeden kiełek <lol> A jaki znak rozpoznawczy <lol>
U mnie też Pumpelki mało piją i mają fontannę :-)

Re: Lolek

: 15 kwie 2013, 20:52
autor: asiak
Chociaż jeden weterynarz, co nie każe kota odchudzać :-)