Strona 103 z 249

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 14:58
autor: Slonick
Aha dodam, ze o fakcie, ze dorastaja swiadczy to, ze nauczyly sie wskakiwac na blaty w kuchni:/
A do tego wczoraj jak wrocilem to kran byl odkrecony na maksa <wsciekly> . Jak sie zacznie przydarzac czesciej to trzeba bedzie pomysliec o jakiejs blokadzie, albo kupic zwykla baterie z tradycyjnymi kurkami.

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 15:00
autor: Audrey
Pana nie było to koty harcowały <lol>

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 15:01
autor: yamaha
Chcialy Ci chlopaki niespodzianke zrobic, mowiles, ze lubisz wode przeciez <lol>
Dawaj swieze fotki lepiej, musimy popatrzec czy ZONKA sie dobrze nimi opiekowala <mrgreen>

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 15:02
autor: Slonick
Nowe fotki to moze dzis wieczorem jak znowu nie zdechne na treningu jak wczoraj :/ albo jutro wieczorem dopiero, bo jutro mam dzien przerwy.

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 15:04
autor: Slonick
Dobrze ze wode mam w ryczalcie, to moga lac ile wlezie, chyba ze ciepla odkreca, to jak mi rachunek za gaz przyjdzie to oddam je do cyrku!!

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 18:06
autor: AgnieszkaP
Slonick kociaki da się nauczyć, że na blat wchodzić nie wolno, no chyba że to Wam nie przeszkadza. U mnie Bella i Carlos mają dużą swobodę, ale na blat nie wchodzą, chociaż tłumaczenie Belli, że "nie wolno" zajęło mi jakiś czas <lol>
Zdjęcia sprzed miesiąca, a chłopaki bardzo się "wyciągnęli" :-) Jestem ciekawa, jak teraz wyglądają.

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 18:45
autor: Slonick
A jak sie uczy?
Tylko przez konsekwetne zganianie ich stamtad czy jak? I co jak nas nie ma w domu... Zamykanie kuchni odpada, bo tam maja miski oraz tamtedy przebiega droga do kuwety.

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 18:54
autor: AgnieszkaP
Slonick pisze:A jak sie uczy?
Za każdym razem, gdy widziałam Bellę (Carlosa blat nie interesował - ma za ciężką pupinę ;-)) ) na blacie, mówiłam zdecydowanie "nie wolno". I z każdym dniem coraz rzadziej ją tam widziałam. Teraz problemu nie ma.
Ktoś gdzieś kiedyś doradzał naklejanie na blat dwustronnej taśmy klejącej, co podobno skutecznie zniechęcało kota do wskakiwania. Ja tej metody nie próbowałam.

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 19:37
autor: yamaha
Konsekwentne mowienie NIE i zdejmowanie kota skutkuje.
Missy na stol w jadalni nie wchodzi (no czasem, raz za rok zdarzy jej sie chwila slabosci i probuje, ale na sam widok palca i slowo "nie" zeskakuje).
Oczywiscie jak kot zostaje sam, to moze wszystko robic.
Àle nie martw sie, nasze bestie szybko wyczuwaja, ze jak Panstwo w domu to nie ma mowy doopcie na stole polozyc :nie:
Wiec potem i sam nie wskakuje ;-))

Re: Inky i Indygo

: 20 sie 2013, 20:04
autor: Slonick
Dziekowac, bede probowal :)