U nas znowu niemiłe zawirowanie

, Guruś dostaje od wczoraj

antybiotyk.
Coś mnie tknęło żeby chłopczykowi zrobić kontrolne badanie siurków. Nie ukrywam ,że miałam nadzieję na dobre wyniki <oops> , okazało się zupełnie inaczej. W moczu wyszło białko i zbyt duże ilości lekocytów, coś świadczy o stanie zaplnym w nereczkach

. Miałam możliwość zobaczenia pod mikroskopem pływające trumienki tj. kryształy , one tak dosłownie wyglądają .
Najciekwasze jest to ,że żadnych objawów chorobowych Guru nie przejawiał

wciąż w gotowości do chrumkania i zabawy, mój chłopczyk kochany <serce>
Jedyną pociechą jest fakt wyłapania tego świństwa we wczesnym stadium i zaordynowanie leczenia .
Gurion jest nie do podrobienia , to dosłownie ćpun i lekoman <lol> , wciąż wypatruje kolejnej porcji past i innych tam medykamentów , kiedy tylko zamieszam w misce z lekami w mgnieniu oka siedzi na blacie kuchennym i czeka <mrgreen>
Mordzia moja w całej okazałości <lol>
