Strona 103 z 218
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 19:49
autor: Anka
Byliśmy na kroplówce i podaniu leków, rozmawiałam tez z panią. Ona uważa że to się wzięło od pęcherza, a nerki dostały rykoszetem. Ona też twierdzi, że mój błąd polegał na tym, że kot nie jadł karmy dla kastratów. Tu mam mieszane uczucia, bo wiadomo jak to z karma dla kastratów. Jak juz mocz będzie zupełnie czysty itd to się okaże na jakiej karmie będzie miał być czy wystarczy taką dla kotów po kastracji, czy będzie musiała być taka dla chorych na nerki, albo dla tych z chorym pęcherzem.
aa kot dzisiaj się bronił przed pakowaniem do klatki, to dobry objaw
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 19:53
autor: Molly
Kochana jesteś, że piszesz na bieżąco co się dzieje, bo zaglądam tu kilka razy dziennie i wyczekuję dobrych wieści.
Z tą karmą.... to też się zawiesiłam teraz <hm>
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 20:03
autor: Dorszka
Ale że co się wzięło od pęcherza?
Kocie jedznie nie ma tu nic do rzeczy, co ma karma do infekcji. <shock>
Kot może nie robić kupy i przez 4 dni, i chociaż to trudne do wytrzymania dla właściciela, na zaparcia nie powinniśmy reagować nerwowo, bo możemy mu niekiedy więcej zaszkodzić, niż pomóc.
Nie mozna natomiast pod żadnym pozorem dopuścić do tego, żeby kot nie sikał. Zablokowana cewka, to zastój w pęcherzu. Od zastoju w pęcherzu mocz cofa się moczowodami do nerek, i je uszkadza, nie mówiąc już o rozniesionym zakażeniu. Znam kocury, które w wyniku zatkania cewki moczowej przez kamień pożegnały się z tym światem. Ale punktem wyjścia nie jest jedzenie, tylko choroba. Oczywiście, że choroba może być spowodowana nieprawidłowym jedzeniem, ale to nie jest tak, że na karmie dla kastratów kot nie zachoruje, gabinety wet byłyby po prostu puste, bo nie byłoby w nich rzeszy kotów karmionych grzecznie karmami dla kastratów.
Na KAŻDEJ karmie kot może dostać kamieni. Tutaj, skoro USG nie wykazało piasku ani kamieni w pęcherzu, ta przyczyna raczej odpada, chyba, że to był pojedynczy kamyk. Jeśli to było ostre zapalenie cewki (a obstawiam, że tak), to kot był po prostu chory, na infekcję karma wpływu nie ma. W wyniku infekcji i obrzęku doszło do zatkania światła cewki.
Jeśli nerki bardzo ucierpiały, niewykluczone, że Lucek będzie musiał przejść na karmę dla nerkowców. Nie ma co dyskutować, jeśli jest taka potrzeba. Uważam, że w porę wyłapaliście problem, bo nie jest wcale tak łatwo zauważyć, że kot "się zatkał". Ale nie dajcie sobie wmówić, że doprowadziliście go do takiego stanu, bo nie podaliście jedynie słusznej karmy. Na tych karmach koty też chorują.
Anka, dla mnie bardzo ważne - gdzie chodzicie z Luckiem?
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 20:24
autor: Audrey
Aniu, mocno trzymam kciuki za Was i mocno przytulam.

Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 20:45
autor: Danusia
Dopiero tu dotarłam

.
Ania

dzielna kobieta z Ciebie będzie dobrze tylko konsekwentnie chłopaka prowadźcie i pilnujcie .
Mocno trzymam kciuki za Lucusia i za Was <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <serce>
Z nerkami nie ma żartów u kotów to plaga niestety , naprawdę super ,ze wyłapaliście ,ze cos się dzieje no i ,ze wetka do rzeczy

tu czas był najważniejszy teraz już z górki .
Lucuś słuchaj Panci

<serce>
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 21:06
autor: Anka
Chodzimy do Doroty Godek. Tu miałam najbliżej by z nim iść gdy wszysctło się zaczęło. Stwierdziam ze skoro ona zaczęła leczenie to niech skończy, szczególnie ze w mojej sytuacji nie jestem w stanie jechać na kroplówkę do poznania. Jak tylko tu skończymy chce iść do naszego weta żeby konsultacje zrobić.
Ja tez nie wierze w moc karmy po kastracji, nie bez powodu kot jadł PoN.
Teraz coraz bardziej jestem pewna że przegapiłem jeden sygnał. We wtorek późnym popołudniem kilka razy sprawdzalam czy kot przypadkiem nie zapomniał zakopać kupy, bo było czuć lekki smród w pokoju, a to był prawdopodobnie zapach chorego moczu, a ja na to nie wpadłam. A kot jeszcze późnym wieczorem we wtorek jeszcze siku było, bo je znalazłam w środę rano, a we wtorek ok 20 była czyszczone kuweta, wiec to nie było z wtorkowego dnia. Za to w środę nie był już ani razu, no i do tego zachowanie, dlatego biegiem do lekarza z nim szłam.
teraz czekam tylko na to co będzie dalej, jeśli będzie trzeba to zrezygnujemy z wyjazdu na sylwestra i tyle.
Aha kot sobie zdjął pieluchy i to patrząc wzywająco mojemu tacie w oczy. Dlatego teraz ma na sobie różowego pajaca po Lili, wygląda słodko, chociaż na niezbyt zadowolonego, za to przy ubieraniu zaczął w końcu mruczec
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 21:11
autor: asiak
Nieustająco trzymam <ok> <ok> <ok>
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 21:15
autor: elwiska3

Lucusiu

Bardzo mocno trzymam kciuki za Twoje zdrówko <ok> <ok> <ok>
Pajacyka już nie zdejmuj :-)
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 21:28
autor: Beate
Czarny kot w różowym wdzianku <mrgreen>
Będzie dobrze <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Inero Anpami Line * Pl
: 18 gru 2014, 21:56
autor: Anka
Jak się ze wszystkim ogarnę, to opiszę całość i umieszczę w wątku o chorobach.