Strona 104 z 249
Re: Inky i Indygo
: 20 sie 2013, 20:17
autor: Audrey
yamaha pisze:Konsekwentne mowienie NIE i zdejmowanie kota skutkuje.
Missy na stol w jadalni nie wchodzi (no czasem, raz za rok zdarzy jej sie chwila slabosci i probuje, ale na sam widok palca i slowo "nie" zeskakuje).
Oczywiscie jak kot zostaje sam, to moze wszystko robic.
Àle nie martw sie, nasze bestie szybko wyczuwaja, ze jak Panstwo w domu to nie ma mowy doopcie na stole polozyc
Wiec potem i sam nie wskakuje

My stosujemy tę samą metodę, którą Baxter zna jeszcze z hodowli. U nas zamiast słowa "nie" jest "oj oj" :-) I on już wie, że nie może. Choć czasami próbuje, a nóż się uda

Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 00:05
autor: Slonick
Jeeeeeeesc mi daj albo nigdy nie urosne!!!!
Jak widac po zabkach ciagle jestem dzieciakiem i nie rosne nic a nic.
Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 00:11
autor: Slonick
No dobra... teraz moge rosnac spokojnie....ale baaardzo powoli.

Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 07:41
autor: MoniQ
Whoa! Ale paszcza!

A gdzie Inky? Indygo go zjadł? ;)
Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 07:58
autor: SZYLKRECIA
Fajny paszczak, ząbeczki też niczego sobie.
<ok>
Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 08:06
autor: yamaha
<lol> jaki zaglodzony kotek <zakochana>
A moj ulubieniec gdzie ?

Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 08:06
autor: ania1978
jaki fajny głodomorek <zakochana>

Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 09:33
autor: Slonick
Wlasnie Ania dzwonila ze zamknalem Indygo w szafie jak koszule bralem. Tak mi sie wydawalo, ze byl w pokoju, a pozniej go nie bylo. Ale siedzial cicho (do czasu), wiec myslalem ze wyszedl i tez wyszedlem do pracy. Pol godziny tam spedzil zanim go Ania znalazla bo sie darl.
Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 09:35
autor: yamaha
<lol> Biedne kociatko
GDZIE JEST INKY ?

Re: Inky i Indygo
: 21 sie 2013, 09:38
autor: Slonick
We f tle

Zaloz jakies okulary to Ci sie wyostrzy
