Strona 104 z 419
Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 11:28
autor: Aga12
Jejuniu,trening przed zimą niesamowity.Jak one zgodnie sobie leżą i to opatulone jednym kocykiem <shock>
No cuda,po prostu cuda!

Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 11:30
autor: maga
Kasiu kochana ale Ty je opatulasz <rotfl>
Kochana moja nie musisz z nich kuracjuszy z sanatorium robić, jak zmarzna to wrócą do domu.
Ja swoje wypuszczam nawet w zimie jeśli maja takie życzenie bez podkładek tak na gołych płytkach Hanka siada. Potem lata po domu jak meserszmit <strach>
Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 11:32
autor: Aga12
[quote="maga"]"Kasiu kochana ale Ty je opatulasz <rotfl>
Kochana moja nie musisz z nich kuracjuszy z sanatorium robić"
<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Ale oni tak słodko jako kuracjusze wyglądają.... <lol>
Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 12:24
autor: asiak
Trening przed zimą
Cudowne <zakochana> <zakochana> ja też bym tak opatulała <lol>
Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 13:31
autor: Beate

cudni kuracjusze <lol>
Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 13:55
autor: Kasik
maga pisze:Kasiu kochana ale Ty je opatulasz <rotfl>
Kochana moja nie musisz z nich kuracjuszy z sanatorium robić, jak zmarzna to wrócą do domu.
Ja swoje wypuszczam nawet w zimie jeśli maja takie życzenie bez podkładek tak na gołych płytkach Hanka siada. Potem lata po domu jak meserszmit <strach>
Madziu, a jak się przeziebia? <mrgreen>
Jak są ptaki to Kaya może siedzieć godzinami w największe mrozy <hm>
Zresztą ona lubi być zawinieta bo kocyk to kryjowka, jak ptak przeleci blisko to ona daje na wsteczny i się cała chowa <roll> <lol>
TŻ to jeszcze o poduszce podgrzewanej myślał

Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 14:06
autor: Danusia
Kasik pisze: A tutaj trenujemy przed zimą <lol>
Ściskamy z zimnego Szczecina

Kasiu rozpuściła mnie ta fotka <serce> <serce> co by Magda nie pisała ja jestem dokładnie taka sama <lol>
Chyba w domu najwięcej mam kocy i kocyków dla kociastych <lol>
Był taki czas ,że w zimie bardzo często musiałam jeździć z Kolorusiem do weta daleko pod Warszawę transporter zawsze był owinięty w dwa solidne koce i wszystkie wetki wybałuszały oczy ,a ja się bałam ,ze mi kocie zmarznie :-) zresztą w takie śnieżyce jeździliśmy ,że nic nie było widać <strach> ale <diabeł> samochód ogrzewany oczywiście dobrze ,ze biedny Kolorek nie gwizdał jak czajnik <lol>

<zakochana>

<zakochana>

Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 14:07
autor: yamaha
Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 14:11
autor: maga
Nie wierzę by kot sam z siebie chciał się na sopelka zrobić, no chyba że nadmierna troską zabiłaś ostanie resztki instynktu w tygrysach :->
Jest jeszcze dość ciepło, nie robiłabym z nich babulinek ...no chyba że sama wchodzi
by się przyczaić. Wydelikacanie naszych pupili też bywa zgubne.
Re: Kaya & Tyson
: 12 lis 2014, 15:38
autor: Kasik
Danusiu, Ty jedna widzę mnie rozumiesz <rotfl>
Madziu, ja wiem, że Ty masz rację i staram się siersciuchow nie wydelikacic (sama widzisz z jakim skutkiem <lol>) Tak naprawdę to przymiarka do zimy, no i sprawdzenie, czy aby Tyson pod kocem usiedzi. Z pół godziny wytrzymał <gwiżdże> Zimą nakrywam przy temperaturze poniżej 0 stopni, bo przez ta szpare balkonowa strasznie wieje i boję się, że Kaya widząc ptaki do domu nie przyjdzie, ona wtedy o niczym innym nie myśli

<lol>