Strona 105 z 308
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 10:05
autor: Dorszka
Brak kła na szczęście i w wystawach nie byłby przeszkodą, zły zgryz to co innego, ale jakiś tam ząbek - na szczęście koty nie wygrywają dzięki konkursom "kto głośniej zaryczy" <lol>
Cieszę się, że Lolek zdrów jak ryba

Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 10:16
autor: Agnes
dzielny Lolek

i jaki sympatyczny weterynarz <lol> nie trzeba odchudzać kota, to na forum nowość <lol> moja też mało piła, miesiąc temu zdecydowaliśmy się na fontanne, jest o niebo lepiej
no i za oczko i za Lolka cierpliwość do zabiegów <ok>
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 10:25
autor: EwaL
Po czterech zakrapianiach oko jest prawie zdrowe. Nie chcę zapeszać, ale dzisiaj oczko jest czyste i suche (znowu musiałam uciec z pracy - zakropienie święta rzecz). Rano dostał "zupę rybną" (ulubiony tuńczyk i duuużo wody) i są efekty w kuwecie

Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 10:43
autor: Sonia
Dorszka pisze:... na szczęście koty nie wygrywają dzięki konkursom "kto głośniej zaryczy" <lol>
A to szkoda, bo może bym się z Tamisiem wybrała na wystawę <rotfl>
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 10:54
autor: EwaL
Tamiś to chociaż "ryczy". Mój mało miauczy, nie ryczy,on tylko chodzi po mieszkaniu i komentuje: nanananana. Nie brzmi to jak tradycyjne dźwięki wydawane przez kota. Najgłośniej nananuje jak zaśpi na moje wstawanie do pracy. Jak wstanę i go zawołam biegnie jak oparzony przez całe mieszkanie krzycząc :"nananana" co oznacza "zaspałem, zaspałem, zapałem".
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 10:58
autor: Miss_Monroe
EwaL pisze:Najgłośniej nananuje jak zaśpi na moje wstawanie do pracy. Jak wstanę i go zawołam biegnie jak oparzony przez całe mieszkanie krzycząc :"nananana" co oznacza "zaspałem, zaspałem, zapałem".
Po "zaspalem, zaspalem, zaspalem" powinno byc od razu "gdzie jest moje śniadanie" <lol>
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 11:01
autor: EwaL
Kolejne nananowanie dotyczy natychmiastowego podania śniadania <lol>
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 12:00
autor: bahi
Ja też trzymam kciuki za oczko <ok> aby szybko i na zawsze się wygoiło.
O kła się nie martw, pewnie za niedługo ludzie wymyślą protezy dla zwierzaków, to mu jakiegoś wstawisz :-> Jakby co to ja ciągle te Rozalkowe mleczaki posiadam
A który to taki sympatyczny vet?
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 12:07
autor: EwaL
Pojechaliśmy na Franciszkańską ze względu na późną godzinę. Przyjął nas Marek Kaszubski, od wczoraj jestem jego fanką <lol> Na moje milion pytań podał milion odpowiedzi w pełni mnie satysfakcjonujących <mrgreen> No i stwierdzenie, że Lolek nie jest gruby, ani za gruby <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Lolek
: 16 kwie 2013, 12:10
autor: elwiska3
No bo nie jest gruby przecież ... dzieci mogą być pulchne, później są zdrowo wyglądające itp zawsze masz jakies alibi <lol>
( to mówiłam ja mama dwojga chudzielców <diabeł> )