Dzieki dziewczyny, wakacje były i minęły

ale dobrze, ze do pracy wracamy dopiero we wtorek <mrgreen> Wrocilismy w niedziele i od razu na lotnisku zgarnelismy znajomego, ktory przyleciał do nas na tydzień z PL a jutro rano moja sis jeszcze z Norwegii przylatuje :-)
Maluchy stesknione były i to bardzo- jak tylko mnie usłyszały to nawet Euphi biegiem leciała na dół po schodach hehe Opieke miały dobra, bo siedzieli z nimi nawet czasem godzine, żeby wybawić tego małego ADHdowca <lol>
Przed wylotem zrobiłaqm sobie kilka fotek, żebym miała na co patrzeć jak bedziemy na wczasach i oto one. Zaczne od bardzo fotogenicznej DAMY
jak ja niecierpie zdjęć, zrobie paskudna minę to może raz na zawsze przestaniesz przychodzić do mnie z tym aparatem
no! chyba działa to ja sie kłade
A teraz ten mały ADHdowiec Gaspi, który poki co jeszcze nie protestuje ale bardzo cieżko go uchwycić
Kocham ten pyszczek i wypisany na nim jego charakterek <serce>
Gaspuś chodzi za mna wszędzie. Ja na gore po schodach on za mna, ja na dól- leci i ta mała petarda. Tylko sie rusze to on juz obserwuje, czy aby nie idę na zaleko. Jak tylko sie na niego spojrzy czy cos powie od razu włącza swój traktorek- kocham jego <serce> i kocham tą moją hrabinę Euphi, ktora z dystansem do wszystkigo podchodzi i 3 razy pomyśli, zanim coś zrobi <serce> I nawet lubie poranne pobudki- czyli biegajace koty za sobą po pietrach, i ten dzwiek ktory wydaje Gaspi jak jest zadowolony lub ma jakiś sprytny plan <mrgreen>