Strona 105 z 186
Re: Liluszka
: 13 lis 2016, 22:44
autor: Kamila
sandra pisze:
TŻ posądził mnie o chorobę dopiero jak zobaczył, jak próbuję kociej puszki

no ale tak po prawdzie, czytając skład to te dobre kocie puszeczki są też dobre dla ludzi, tam same mięso + bulion, w MD jak widzę te kałamarnice i krewetki to naprawdę mam ochotę zjeść (tylko doprawić co nieco), a pachnie...... <lol> <lol>
Re: Liluszka
: 14 lis 2016, 07:29
autor: joakar
Re: Liluszka
: 14 lis 2016, 13:18
autor: sandra
To zdjecie co joakar (Asia? <oops> ) zacytowała wyżej jest przesuper <lol>
Liluszku kochana, kciuki za oczka <serce> Zeby grudki same zniknęły <ok>
Re: Liluszka
: 14 lis 2016, 13:22
autor: joakar
Zgadza się, Asia :->
Re: Liluszka
: 15 lis 2016, 21:27
autor: Danusia
Przesłodka misiaczka <zakochana> <zakochana> grudki w oczkach brr jeszcze tego brakowało.
Ja już zaczynam dzięki Kolorusiowi mieć inne spojrzenie na Kocie choroby , Kolorek ma zaćmę genetyczną i z doświadczenia wiem jedno żeby nie paprać za dużo przy oczach aby nie zniszczyć tzw. własnej bariery ochronnej oczu . Najlepiej by było żeby koteczkę obejrzał okulista z prawdziwego zdarzenia z dobrą aparaturą wpuszczając jej krople do oczu i żeby wszystko sprawdził.
My mamy takiego weta okulistę chirurga który kontroluje łobuza i jak to robi Kolorek ma bardzo dokładnie sprawdzane oczy w ciemni we wszystkich aparatach z każdej strony.
Doktor robi najdziwniejsze operacje okulistyczne ale u Kolorka z uwagi na HCM i dysplazje nerek i tak wszystko odpada ale jest leczony farmakologicznie.
To jest młoda koteczka i jak najmniej należy używać kropli z antybiotykiem bez robienia wymazów bo się wytworzy lekoodporność i dopiero wtedy zaczną się problemy .
Każdy z reguły wali krople do oczu z sufitu i załatwia oczy

.
Trzymam kciuki za Liluszki oczki <ok> <serce>
Re: Liluszka
: 16 lis 2016, 08:25
autor: Kamila
ojej Danusiu, to mnie przeraziłaś <strach> w Bydgoszczy nie ma kociego okulisty z prawdziwego zdarzenia, chociaż dr. Słodki do którego chodzę specjalizuje się min. w okulistyce, współpracuje z dr Garnacarzem, też ma brytki, więc zna problem. . Dziś najpewniej pójdę do Słodkiego, on mi kiedys wyleczył oczka Lilusiowe, ale wtedy to była jakis inny wyciek, teraz ona po prostu łzawi. Jedyny sprzęt jaki używali to taka "latarka do oczu".
Re: Liluszka
: 16 lis 2016, 09:14
autor: sandra
Kamila możesz do nas do Krakowa przyjechac, mamy dobrego okulistę Stefanowicza w Retinie <mrgreen>
Re: Liluszka
: 16 lis 2016, 09:33
autor: Danusia
Kamila ja jak juz coś napisze to z zwłasnego doswiadczenia , Koloruś za dużo dostawał kropli do oczu zanim została zdiagnozowana u niego zaćma i ma teraz taką bakterię kosmiczną w oku ,ze nie do wyleczenia , antybiotyk tylko do paszczy i to szpitalny mega silny przy jego chorym sercu i nerkach ,wiec bysmy go zabiły ,wiec walczymy o jego odporność dlatego tak wazny jest super lekarz okulista żeby wszystko w ciemni sprawdził , oczy sprawdził tak jak nasze w komputerze w powiekszeniu po wkropleniu kropli.
Ta latarką to niech sobie pan doktor sam po oczach poświeci .
Jezeli jest cos nie tak moze nalezy to usunać nasz doktor robi wszystkie mozliwe oczne operacje . I jest super gość nawet kiedyś sam nam do domu krople Kolorkowi przywiózł które wczesniej zrobił do przemywania , tez niedługo musimy do niego jechać i to pod Warszawę .
Re: Liluszka
: 16 lis 2016, 09:41
autor: norka
Lilusia jest tak sliczna i to jej pysio jest tak wyjątkowo pienne , że nie da się jej pomylić z innym kotem <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> jedyna w swoim rodzaju :-)
<ok> <ok> <ok> <ok> za zdrowe oczka
Re: Liluszka
: 16 lis 2016, 13:40
autor: Kamila
sandra pisze:Kamila możesz do nas do Krakowa przyjechac, mamy dobrego okulistę Stefanowicza w Retinie <mrgreen>
Sandra, nie wyobraża sobie mojego Lilucha w tak długiej podróży <shock> Chyba by umarła ze strachu.
Wyczytałam na stronie mojej kliniki, że maja tonometr, to chyba jakis zaawansowany sprzet. Zobaczymy, może dziś go uzyje <hm>