Strona 105 z 834

: 15 lis 2011, 21:54
autor: Sonia
Jesteśmy już po wizycie. Brysię mamy na razie obserwować, bo to prawdopodobnie będzie zakłaczenie. Już jej jest chyba lepiej, bo na obiad jak im nie dałam nic mokrego tylko zachowawczo nasypałam Gastro, to obydwa przyszli powąchać i stwierdzili, że to nie obiad, więc Tami poszedł spać, a Brysia zaczęła przez pół godziny jęczeć, ocierać się i wydziwiać, żebym jej dała "prawdziwy obiad" a nie chrupki. W końcu dała sobie spokój. Jak wróciliśmy to dałam im saszetkę RC Gastro, to zaraz jedli. Fakt, że nie wszystko, ale do wieczora może zniknie. Mam Brysi teraz podsypywać Fibrę, żeby to co ewentualnie gdzieś siedzi, żeby wyszło.
Natomiast co do Tamiego, to niestety, wetka stwierdziła, że jest tak gruby i ma takie pokłady tłuszczu na brzuchu, choćby miał dodatkowy organ w organizmie :-( Musimy go odchudzić, bo jak nie to w przyszłości może rozwinąć sobie różne choroby. Najgorsze jest to, że on tak obrasta w tłuszcz nie dlatego, że zjada wielkie ilości jedzenia, ale dlatego, że się nie rusza i ciężko go zachęcić do zabawy. Spróbujemy na razie jeszcze bardziej ograniczyć jedzenie.
Na brzuchu te plamki na razie okazały się niegroźne. Jest to złuszczony naskórek, zabarwiony pigmentem, ma też bardzo wysuszoną skórę na brzuszku (stąd też jego potworne sypanie się) i prawdopodobnie może to być spowodowane tą nadwagą. Wetka zrobiła też posiew i za tydzień mam dzwonić jaki wyszedł wynik. Chce sprawdzić czy to nie jest np. "dermoketoza" (czy coś takiego, nie pamiętam czy tak to brzmiało). W każdym razie jest to jakiś rodzaj grzyba, który nie powoduje świądu i nie jest jakiś bardzo problemowy w wyleczeniu. Przez miesiąc mam mu podawać z Virbaca w płynie oleje omega żeby poprawić kondycję skóry i sierści. Dostałam też w strzykawkach specjalny szampon, którym mam mu przemywać brzuch, zostawić na 5 minut i spłukać (raz na tydzień). Za 2 tygodnie mamy się z nim pokazać.
Uff to chyba wszystko, ale te odchudzanie to ja ciężko to widzę. Chyba otworzę nowy wątek pt. 1000 sposobów jak zachęcić kota do ruszania i poproszę Was o pomysły <mrgreen>
Dziękuję wszystkim za kciuki i troskę <pokłon> :kwiatek:

: 15 lis 2011, 21:58
autor: Sonia
A w podziękowaniu za kciuki moja dzisiejsza wypocinka. Zajęła mi pół dnia, ale jestem zadowolona <mrgreen> Tami będzie w następnym rzucie, ale to jak będę miała wolne to zrobię.

Obrazek

: 15 lis 2011, 21:59
autor: Mago
Soniu, cieszę się ogromnie, że to jednak nic bardzo poważnego :hug:

: 15 lis 2011, 22:07
autor: Anka
Soniu na spowodowanie wzmożonego ruchu u kota polecam raczkującego niemowlaka wpadającego w głosną ekstazę na widok kota. Ruch kota zapewniony, szczególnie jeśli kot stwierdzi, ze zabawnie jest podpuszczac takiego dzieciaka <mrgreen>
Ja jestem ciekawa co na Lucka powie wet, bo jak niedawo zobaczylam foty, które strzeliłam w ogrodzie to miałam wrażenie, ze się spasł, ale na zywo tak nei wyglądał, a jak popatrzyłam wszytskie foty dokładniej wyszło mi, ze na przygietych łapach stał, stąd brzuch blizej ziemi był, bo waga od miesięcy ta sama. Ale jednak ciekawam co wet powie...

A Brysia powinna pogonic kłaka!! kciuki!

: 15 lis 2011, 22:11
autor: Joanna P.
Soniu, dzięki za wieści. Mam nadzieję, że Brysia szybko upora się z problemem, a co do Tamiego ... trzymam kciuki za rozruszanie chłopaka :-) Na mojego Mumulka zawsze działa laser - do tego stopnia, że już na dźwięk przycisku wskaźnika laserowego Mumek reaguje wzmożoną czujnością :-)

: 15 lis 2011, 22:12
autor: Sonia
U Tamiego to ewidentnie jest tak, że jak złapiesz go za brzuch to tak choćbyś wielką okrągłą piłkę łapała :-(

: 15 lis 2011, 22:14
autor: Sonia
Joanna P. pisze:Soniu, dzięki za wieści. Mam nadzieję, że Brysia szybko upora się z problemem, a co do Tamiego ... trzymam kciuki za rozruszanie chłopaka :-) Na mojego Mumulka zawsze działa laser - do tego stopnia, że już na dźwięk przycisku wskaźnika laserowego Mumek reaguje wzmożoną czujnością :-)
No niestety, u nas laserek jest tylko do oglądania. Nikogo nie wzrusza to, że kropka gdzieś ucieka, jak uciekła to przyleci z powrotem <diabeł>

: 15 lis 2011, 22:48
autor: beniagor
Soniu bardzo się cieszę, że to nic poważnego, wymiziaj ode mnie mocno kochane kotki.
Dziewczyny, laserek, zabawa to dla maluchów dorosłe poważne kotki tylko ewentualnie mogą popatrzeć i to nie za długo bo oczka się szybko męczą :-)

: 15 lis 2011, 22:53
autor: madziulam2
kurcze aż mi sie wierzyć nie chce że Tamisław aż tak mocno musi być odchudzany, szczególnie po tym jak mówiłaś ile Oni dostają jedzenia <shock>

: 15 lis 2011, 23:09
autor: donka
Soniu, ja dopiero doczytałam <oops> ale cieszę się naprawdę, że to nic poważnego :-D
Za rozruszanie Tamisia, trzymam wielkie kciuki <ok> On zdaje mi się z tych, co to najlepiej lubią ruszać oczami <mrgreen>
Zdjęcia Brysieńki - REWELACJA <klaszcze>