Odkąd odszedł Kacperek, wyrzucam sobie, że nie karmiłam swoich słoneczek tak jak powinnam

Oczywiście nieświadomie, myślałam, że wszystko jest ok. Może i było ok, sama nie wiem. Długo jadły Royala suchego, mokre tylko trzy razy w tygodniu

Karma im smakowała, koopki ok. Jak dostawały częściej mokre, to grymasiły.
Po drodze jadły też inne suche karmy, między innymi PON-a ( dosyć długo ) i jeszcze jakieś inne.
Nie wiedziałam, że nie zaleca się karmić suchą karmą. Kiedyś sucha karma to była podstawa. A może ja źle rozumiałam, to co czytałam...
Postanowiłam zmienić sposób karmienia u Majuni.
Zakupiłam saszetki Gussto, suchą Orijena Red oraz six fish. Pierwsza saszetka z indykiem bardzo! smakowała. Dostaje mokre rano i wieczorem. Suche red na początku nie podeszło. Z rybkami już lepiej. Na obecną chwilę je i jedną i drugą

Nawet bardziej jej smakuje jak Royal, co mnie ogromnie cieszy.
Majunia podchodzi do jedzenia bardzo często, poza czasem kiedy śpi

Martwi mnie tylko mała ilość siusiu i małe koopki
W tej chwili, jak Majeczka jest sama widzę tylko jej "urobek". Siusiu jedna kuleczka (trochę większa od Rafaello) dziennie. Fontanny ma dwie, do mokrego dolewamy wodę. Jak za dużo wody, to zaczyna kręcić noskiem. Co mogę zrobić, żeby więcej piła? I czemu tej koopki tak mało? Zatwardzenia raczej nie ma.