Tytułem uściślenia
Jadwinia jest bardziej ofutrzona niż Frigga i ma masę kremowego podszerstka. Aktualnie - po dzisiejszej kąpieli - bo wczoraj oczywiście zjadla tyle wołowiny, że dziś miała kąpiel <wsciekly> - wygląda jak wielki rudy puchacz.
Muszę też uaktualnić stan zamieszkania - miot J od wczoraj opanował dom. Kojec był już za mały i za niski. I oczywiście kto pierwszy wyszkoczył....- Jadwinia ;)
nataniela pisze:Tytułem uściślenia
Jadwinia jest bardziej ofutrzona niż Frigga i ma masę kremowego podszerstka. Aktualnie - po dzisiejszej kąpieli - bo wczoraj oczywiście zjadla tyle wołowiny, że dziś miała kąpiel <wsciekly> - wygląda jak wielki rudy puchacz.
Muszę też uaktualnić stan zamieszkania - miot J od wczoraj opanował dom. Kojec był już za mały i za niski. I oczywiście kto pierwszy wyszkoczył....- Jadwinia ;)
<serce> Moje dzielne Maleństwo... <serce>
I teraz zamiast pracować będę sobie wyobrażać Malutką utytłaną wołowinką, zmokniętą po kąpieli i opuchaczoną po wytarciu <mrgreen>
Niestety utytłana była przetrawioną wołowinką, po porannej wizycie z kuwety. :-)
A puchacza z Niej zrobiła suszarka Grzecznie poddawała się zabiegom czyszczącym. Niestety nie sfociłam bo pobiegłam do pracy