to zależy jakie jest silne i co kociątko potrafi jeść - jeżeli je mięsko - to pierś, jak suche - to ja akurat RC weaning podaję (od 4 tyg), a nie growth, ale to też nie jest problem. A jeżeli jest kompletnym niejadkiem - to przetestujcie Gerberka indykowego. Dodatkowo podawałabym mu troszkę mleczka w miseczce np. Beaphara, nie jest takie drogie i większość kociąt je akceptuje - jeżeli kociątko jest słabiutkie to nawet butelką dokarmiać, a jeżeli jest zdrowe i silne - samo wychłepce.elwiska3 pisze: A i jeszcze z innej beczki <oops>
A od dzisiaj koleżanka ma malutką koteczkę - 6 tygodniowa dziewuszka czarna w rude łatki.
Zabrana od wiejskiej kotki. Oby ładnie i zdrowo rosła bo to taki okruszek <serce>
Mleczko ma jeszcze pić? gotowany kurczaczek i RC growth ? jeszcze coś mam doradzać?
Karmelek - nasze maleństwo
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Kociątka jest wszędzie pełno, zwiedza kąty, wyciera kurze <oops> , obgryza kabelki i jest zakochana już w swojej kociej obsłudze <lol>
to chyba silna wiejska dziewuszka <mrgreen> ładnie korzysta z kuwety, jest ruchliwa i podobno śliczna. Jak znajomi mieli wątpliwości czy brać kotka to teraz już zakochani ma maxa.
Mają iść do weta i zrobić przegląd dziewczynki ( bezimmnienej jeszcze - ot Koteczek na razie jest) bo obawiam się, że z domu rodzinnego to ona whiskasa jest nauczona lub coś w tym rodzaju
a na pewno i na nic nie szczepiona ani odrobaczona.
to chyba silna wiejska dziewuszka <mrgreen> ładnie korzysta z kuwety, jest ruchliwa i podobno śliczna. Jak znajomi mieli wątpliwości czy brać kotka to teraz już zakochani ma maxa.
Mają iść do weta i zrobić przegląd dziewczynki ( bezimmnienej jeszcze - ot Koteczek na razie jest) bo obawiam się, że z domu rodzinnego to ona whiskasa jest nauczona lub coś w tym rodzaju
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Karmelku, Ty panci z aparatem nie wyganiaj
nie wiem czy wiesz, ale tu jest wierne grono Twoich fanek <zakochana>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Karmelek - nasze maleństwo
O matko, jaki piekny Karmelek <zakochana>
P.s. Mam nadzieje, ze jakas inna kiecke dzis zalozylas, a nie ze kotkowi zabralas taka lezanke fajna
P.s. Mam nadzieje, ze jakas inna kiecke dzis zalozylas, a nie ze kotkowi zabralas taka lezanke fajna
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Karmelek chciał się tylko poprzytulać i zostawić pieczątkę z kłaczków, żebyś o nim nie zapomniała w pracy <mrgreen>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Przyłączam się do słów Yamahy, nie zabrałaś Karmelkowi tej miłej leżanki?
Słodki misiu <serce>
Słodki misiu <serce>
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Wzruszające zdjęcia - skoro nie może przytulać się do Ciebie, to przynajmniej do Twoich zapachów, słodziak <zakochana> 
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Joanna P. pisze:Wzruszające zdjęcia - skoro nie może przytulać się do Ciebie, to przynajmniej do Twoich zapachów, słodziak <zakochana>
albo na odwrót, poleże sobie troche, kilka kłaczków na sukience zostawie, co by Pańcia o mnie w pracy nie zapomniała
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Zabrałam ubranie ale dopiero jak sam wstał.
Zostawiłam w zamian koszulkę i szorty <lol> zdjęte z siebie.
A spódnica i koszulka jakoś specjalnie zakłaczone nie były ale za to jakie wygniecione <shock> udeptane i zmierzwione.
<lol>
ale wolałam już wygniecioną kieckę do pracy niż widok jak Karmelek zastanawia się jak położyć się na czarnej sukience naszykowanej na zakończenie zerówki Tosi <mrgreen>
I tak parę kudełków ze mną w przedszkolu było <rotfl>
Zostawiłam w zamian koszulkę i szorty <lol> zdjęte z siebie.
A spódnica i koszulka jakoś specjalnie zakłaczone nie były ale za to jakie wygniecione <shock> udeptane i zmierzwione.
<lol>
ale wolałam już wygniecioną kieckę do pracy niż widok jak Karmelek zastanawia się jak położyć się na czarnej sukience naszykowanej na zakończenie zerówki Tosi <mrgreen>
I tak parę kudełków ze mną w przedszkolu było <rotfl>

