Re: Burbon i Bercik
: 08 kwie 2014, 12:48
Słodka mordusia była wczoraj u weterynarza, bo mnie straszy ni to kaszlem, ni to churkotem, ni to... nie wiem czym. Nigdy wcześniej nie mieliśmy problemu z kłaczkami, więc nie wiedziałam czy próbuje odchrząknąć i kłaka zwrócić, czy się przeziębił i kaszle... od tygodnia go to męczy, doszła do tego luźna końcówka kupsztala więc już nie wytrzymałam i pojechaliśmy do weta.
Pani doktor mnie nastraszyła kocią astmą
więc sie naoglądałam filmików w necie i na szczęscie to co Bubcio robi paszczą nie wygląda az tak podobnie, więc zostajemy przy kłakach - tablety na uspokojenie kupki mamy, forti flora podawana, olej z łososia do żarełka, pasta na kłaki poszła w ruch.
A, no i ma już nie tyć... <lol> <lol>
trzymajcie kciuki za zdrówko


Pani doktor mnie nastraszyła kocią astmą
A, no i ma już nie tyć... <lol> <lol>
trzymajcie kciuki za zdrówko



