Agnes

:-)
Wątek Gatona faktycznie zaniedbałam strasznie, wasze wątki zresztą również

. No nie wyrabiam czasowo. Kotom zdjęć nie robiłam strasznie dawno. Remont niby skończony ale... no właśnie, jesteśmy na etapie montowania kuchni i co krok rodzą się nowe problemy, myślałam, że pójdzie to sprawnie, ale niestety, co krok to kłopot. Na szczęście choć Ikea stanęła na wysokości zadania i wymieniła nam bez problemów uszkodzony blat. A nikt (znaczy TŻ i panowie składający kuchnię) mi nie wierzył, że się uda. Ze śmiesznostek i przeciwności losu, to TŻ wziął w pracy urlop na przeprowadzkę. Żart polega na tym, że w tym właśnie czasie mamy nieczynną windę w bloku, urlopu przenieść się już nie da... <diabeł>
A co u Gatona, bo to w końcu jego wątek... Mam nadzieję, że wszystko dobrze, na to w każdym razie wygląda. Słodka, mrucząca przylepa z niego. Najchętniej sypia na pleckach, z łapkami rozrzuconymi nad głową. Bardzo pociesznie wtedy wygląda. Jest duży, raczej szczupły choć umięśniony, taki mocny w budowie. Od Lunki wyższy o głowę, jak siedzą obok siebie

Ogromnie zwinny, ruchliwy, wszędzie go pełno. Mój najwierniejszy asystent w kuchni <lol>