- nie mów tego zaproszenia głosno- Danusiu - bo moje kociaste usłyszą i przemieszczą się do Ciebie, a po nich to już tylko remont generalny....
- Johija,,,nie nudze się, fakt,,,one zawsze urozmaicą mi każdą chwilę... :-)
- z Marrą to czysta magia,,,ja - niestety- ulegam tej magii całkowicie...
- Alma ostatnio bardzo puchata ale też bardzo chuda,,,najchudsza ze wszystkich kotów,,,ale też gania z Ellem jak szalona, ostatnio sporo je więc myślę, że dużo spala przy tym swoim lamparcim kumplu...
- a Tikunia,,no z Tikunią zaczyna się powtórka z rozrywki,,,nie było mnie 10 dni to zaczęła sobie wydrapywać włoski z karku,,,teraz jest remont więc wygryzła sobie placek na grzbiecie przy ogonie....bardzo się drapie przy tym na karku - więc klasyczna alergia,,,,chyba na ten cholerny remont,,,ale,,,ostatnio opiekunka karmiła i pewnikiem dała Tice animondę po której Tikulina tez ma uczulenie,,,normalny kosmos.... <hm>
- w efekcie czego znowu poleciałam dzisiaj do zoologa i kupiłam Tikulinie jej ukochane owoce morza sheby i odpowiednie witaminki....
- jak widać, nie odpuszczają mi te moje zwierza, zawsze się coś dzieje, przecież nie może byc zbyt spokojnie, prawda???
