Strona 108 z 138
Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 09 sie 2015, 08:58
autor: maga
Kinus by ta biegunka to było tylko to co piszesz, w skrajnym przypadku może byc jeszcze gorzej.
Pamiętam już takiego jednego kotka z pseudohodowli notabene w Krakowie kupionego w cięzkim stanie.
Gdy Pani była zachwycona, że kotek jest taki grzeczny bo i na rączki i wszystko można zrobić.
Kazałam iśc do weta okazało się, że kot ma wysoka gorączkę, dostał kroplówki, a jego stan był ciężki.
Ech ...
Dołącze do Mago i innych hejtowców.
Odpowiadając strikte na zadane pytanie nie wiem co z niego wyrośnie i czy wyrośnie.
Kupująć tak kota musimy brać na klatę wszystko związane z takim zakupem, czyli niewiadomą.
Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 09 sie 2015, 10:36
autor: kinus
Wiesz, ja nie rozumiem, jak można kupować (płacić) za chorego kota i jeszcze cieszyć się, że się tanio zapłaciło. Jak to tanio, skoro za chwilę będzie majątek zostawiony u weta na dwa koty, nie jednego.
Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 10 sie 2015, 10:08
autor: yamaha
monias pisze:Witam serdecznie,
Jestem zupełnie zielona w temacie kociego dorastania. Mam zarezerwowanego brytola Jackusia z pseudo hodowli. Aktualnie ma 9 tygodni i wiem, że jest bardzo mały i wątły jak na swój wiek (nie wiem dokładnie ile waży). Spowodowane jest to prawdopodobnie biegunką, którą miał przed paroma tygodniami oraz delikatną nadżerką na języczku

Kocura biorę ponieważ potrzebuję kompana dla mojego kochanego Nikosia, którego leczę z depresji. Nie planowałam kupna brytyjczyka jednak przypadkiem znalazłam tanią ofertę a zawsze marzyłam o takim kociaku

Do tego chcę go uratować z "rozrodni" gdzie na 40m^ żyje 30 kotów.
Oczywiście jak tylko go zabiorę, prędko pojadę z nim do weterynarza ale chcę się dowiedzieć czy jego choroby w tym okresie wpłyną na przyszły rozwój oraz wagę?
Twoje wyobrazenie "uratowania" kociaka to, mam nadzieje rowniez pelna swiadomosc o pojawieniu sie juz niebawem na swiecie wielu kolejnych w tej samej hodowli.
Wszystkie bedziesz stamtad ratowac ?

Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 10 sie 2015, 16:07
autor: nmin
monias pisze:W dalszym ciągu czekam na odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie. Liczę na profesjonalną odpowiedź bez kolejnych hejtów ;)
Czyli krótko mówiąc czekasz na tę jedną jedyną odpowiedź, w której zauważysz ziarenko poparcia dla pomysłu zakupu kotka z pseudohodowli, a wtedy uczepisz się kurczowo tej "profesjonalnej odpowiedzi" i zapomnisz o dziesięciu innych krytycznych, bo to przecież zwykłe hejty. Wiadomo, że zdanie odmienne, wyrażane choćby nie wiadomo jak kulturalnie, to hejt.
Odpowiem nieprofesjonalnie, bo nie jestem profesjonalistą. Tak, obecne choroby mogą wpłynąć na rozwój kotka i na jego wagę.
A fakt, że kotek ma niejasne pochodzenie, może wpłynąć na jego wygląd. Chcesz mieć brytyjczyka, a zamierzasz zapłacić za malutką niespodziankę. I tak, jak całym sercem jestem z kotkami, które nie są niczemu winne, tak mimo wszystko nie popieram pomysłu zakupu z pseudohodowli, bo im łatwiej będzie im sprzedać kocięta, tym chętniej zdecydują się na kolejne mioty.
Swoją drogą, koleżanka Chłopa kupowała równolegle z naszym Eddiem dwa kociaki brytyjskie. Zdecydowała się na takie bez papierów, bo chciała dwa naraz i było taniej, kocięta kosztowały po £300, podczas gdy Edzio i jemu podobne zaczynają się w UK od £500.
No i pół roku później mamy nasze koty. My mamy pięknego brytyjczyka, którego wszyscy nam zazdroszczą i rozpływają się z zachwytu na jego widok, a ona sama przyznaje, że ma dwa nieokreślonego kształtu koty w kolorze brytkowo-rosyjskim. I NIE, nie jestem przeciwniczką kotów, kocham wszystkie, ale uważam, że jeśli chce się niespodziankę, to można równie dobrze odratować biednego malucha z jakieś fundacji, a nie płacić rozmnażaczom.
Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 13 sie 2015, 20:53
autor: Monic
Jestem w szoku, że ktoś w ogóle odważył się napisać na tym forum taki post, chyba trzeba być bardzo naiwnym myśląc, że ktoś tu poprze kupowania kota od pseuduchów:/ Ale wiem też że cokolwiek by się takiej osobie nie mówiło, to nie dotrze do mózgu, który patrzy tylko jak tu przyoszczędzić. Sorry, ale nie wierzę w żadną empatię i ratowanie kociaka. Gdybyś chciała uratować kociaka, to byś poszła prosto do schroniska po kotka, a potem na policję zgłosić tą pseudo hodowlę. Teraz jesteś kolejną osobą, która chce przyoszczędzić tysiaka. Nie życzę kotkowi źle, ale jak Ci się ten tysiak zaraz rozpłynie u weterynarza to już pewnie nie będzie tak wesoło. Boże, nóż mi się w kieszeni otwiera jak słucham takich bzdur!! A Tobie radzę, opamiętaj się póki możesz. Albo idź do schroniska i pooglądaj tam te wszystkie biedne kociaki, które ludzie o wspaniałych sercach dadzą Ci całkiem za darmo i z pewnością będą w lepszym stanie zdrowia, niż Twój pseudo brytek. Sorry, ale po prostu jestem wściekła na takie gadanie i takich ludzi. Za chwilę będzie wątek o kolejnych chorobach, złej socjalizacji, albo "czemu mój bryś nie wygląda jak bryś". Dramat:/
Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 09 wrz 2015, 04:31
autor: Amazing Quest
Witam, postów w tym wątku jest ogromnie dużo i przeczytałam tylko kilka pierwszych i ostatnich, więc z góry przepraszam jeśli zadam takie samo pytanie. Od listopada zeszłego roku jestem szczęśliwą posiadaczką brysia. Mój chłopak ma dokładnie 13 miesięcy i waży 7 kg. W wieku 10 miesięcy ważył 6 kg, a kiedy kupiłam go z hodowlii chyba coś ok 2 kg, już dokładnie nie pamiętam. Kiedy odwiedzałam go w hodowlii, żeby zdecydować się czy to ten jedyny, był małym kociakiem, ale kiedy przyjechałam go odebrać miesiąc później w pierwszej chwilii go nie rozpoznałam, bo był prawie rozmiarów swojej mamy

Z tego co wiem jest największy w miocie, jego siostry ważą ok 3/4 kg i jak jedną ostatnio widziałam, to w porównaniu do mojego Questa jest małym chucherkiem. Quest został wykastrowany na początku roku. Zastanawiam się czy nie jest troszkę przekarmiony. Ma brzuch, ale skoro jest to cechą każdego brytyjczyka to nie wiem czy jest taki jak powienien, czy już zrobił się za duży. Nie jest specjalnie aktywny, lubi sobie może z 2 razy dziennie pobiegać po mieszkaniu i często się z nim ganiam, bo jest to w zasadzie jedna z nielicznych zabaw, które lubi. Czasem pogania jeszcze za piłką i opaskami zasiskowymi, które walają się po moim mieszkaniu w ogromnych ilościach, bo Quest lubi je sobie brać w zęby i chodzić z nimi po całym mieszkaniu. Za to kiedy macham mu róznymi zabawkami, piórkami, dzwonkami i innymi rzeczami to patrzy na mnie z pogardą albo zastanawia się 15 minut czy w ogóle opłaca mu się skoczyć, czy może lepiej sobie poleżeć. Karmię go suchym ok 60 gram dziennie, na noc przeważnie już tego jedzenia nie ma, a jeśli coś zostaje to chowam na noc i zostawiam mu tylko wodę. Rano je mięso ok 70 gram i po południu 50 gram puszki. Kiedyś jadł trochę więcej, bo potrafił wciągnąć wszystko jak odkurzacz, ale kiedy zrobiło się ciepło, w misce zaczęło zostawać jedzenie i zmniejszyłam mu porcje. Nie wiem czy na pewno dobrze porcjuję mu jedzenie, bo jest to mój pierwszy zwierzak poza rybkami i chomikiem. Dużo o tym czytałam, ale różni ludzie mają różne propozycje i ciężko jest się w tym połapać. Kiedy bylam u weterynarza, kilka miesięcy temu, pani powiedziała, że nie jest jakoś specjalnie przekarmiony, ale teraz tyle się słyszy o weterynarzach, którzy więcej nie wiedzą niż wiedzą, że wolę zapytać kogoś jeszcze. Trochę się rozpisałam, ale wolałam napisać wszystko na raz, żeby łatwiej było się rozeznać w sytuacji.

Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 09 wrz 2015, 06:36
autor: Luinloth
Monias -
viewtopic.php?f=105&t=4352 - jeśli chcesz ratować kota ze złych warunków, za cenę kota z lewej rozmnażalni można zorganizować łapankę i transport choćby i do Chin.
Akurat jestem w miarę na bieżąco z ogłoszeniami adopcyjnymi... Wiesz, ile jest brytków do oddania? Nawet tu na forum ostatnio były kotki do adopcji. Wystarczy chcieć szukać.
Amazing Quest - chyba sporo zależy od tego, jakie karmy kociasty je. Na opakowaniu zazwyczaj podana jest orientacyjna wielkość porcji w zależności od wagi kota. Tyle, że te porcje są policzone z założeniem, że kot je tylko to, więc musisz sobie odpowiednio przeliczyć, jeśli je różne rzeczy.
A dlaczego chowasz mu na noc to, co zostawi? Koty często zostawiają sobie jedzonko na później. Chowając to, czego nie zje, uczysz go najadania się na zapas, a od tego właśnie się tyje.
Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 09 wrz 2015, 08:40
autor: Amazing Quest
Akurat poruszyłaś temat o który miałam zapytać w drugiej kolejności. Zaczęłam chować mu na noc jedzenie, ponieważ wstawał wczesniej ode mnie i wtedy szedł na ogół do miski. Często w godzinach ok 5 rano. Po tym jak zjadł suche zdarzało mu się je wymiotować. I robił to tylko w godzinach rannych, nigdy po południu czy wieczorem mimo, ze jadł te sama karmę. Mogło mu się to zdarzać 4 razy w tygodniu, albo w ogóle przez 2 tygodnie. Zaczęłam mu dawać rano najpierw surowe mięso, a dopiero gdy trochę zjadł sypałam mu suche i wtedy przestał wymiotować po jego zjedzeniu. Nawet jak nie zjadl mięsa, a podszedł troche później do miski juz suchego nie zwracał, więc nie sądzę, że problem leży w karmie. Od początku jest na Applawsie, a zaczął zostawiać mi swoje ranne prezenty dopiero kilka miesięcy temu.
waga kociaka
: 09 wrz 2015, 19:25
autor: tammaraa
Chciałabym dowiedzieć się ile tygodniowo powinien przybierać na wadze kociak. Staram się kontrolować wagę kociaka, choć wiem że waga to indywidualna sprawa każdego zwierzaka. Mam 4 miesięczną kotkę, która lubi wcinać wszystko, oczywiście w granicach rozsądku, jednym słowem na brak apetytu na pewno nie narzeka, a waży teraz dokładnie 1700 g. Je suchą karmę royala, mięsko - wołowinkę, indyka itp, czasami skubnie gotowaną rybkę... A jej waga wzrasta tygodniowo 100 -150 g, czy to w sam raz czy jednak za mało? Może jest z tych tzw. o drobniejszej kości. A może jednak powinnam podawać więcej jedzonka?
Re: Wielkość i waga brytyjczyków
: 09 wrz 2015, 20:26
autor: Miss_Monroe
Niech kotka ma stały dostęp do karmy suchej, bez wydzielania. Z kociakiem jest wszystko w porządku
