Strona 108 z 538
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 cze 2013, 20:14
autor: EwaL
Ale jestem fujara

Już mam <ok>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 cze 2013, 20:14
autor: Sonia
Gratuluję fajnego bloka Baxterkowego <hura>
To teraz chłopak będzie sławny, jak nic

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 cze 2013, 20:17
autor: Audrey
Soniu, najważniejsze, że Wy zaglądacie

Ewa, no jak byk w podpisie stoi <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 cze 2013, 20:19
autor: Joanna P.
Ale fajny, gratuluję :-)
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 cze 2013, 20:34
autor: EwaL
Audrey pisze:Soniu, najważniejsze, że Wy zaglądacie

Ewa, no jak byk w podpisie stoi <lol>
Byk nie byk, nie wiem gdzie stoi to bydlę, ale zauważyłam dopiero po moim roszczeniowym wpisie domagając sie informacji o blogu <lol>
Super blog, gratuluję <ok> Miło będzie czytać blog o kocie, a o Baxterku to już prawdziwa rozkosz <zakochana>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 cze 2013, 21:41
autor: margita
hihi ... dzięki podpowiedziom i ja na bloga weszłam ... <mrgreen>
a tak bym pewnie też szukała ... <lol>
blog super ... gratuluję ... Baxterek prześlicznie pomalowany na niebiesko ... ale te trzecie oko ... <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 05 cze 2013, 06:57
autor: Audrey
Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy. :-)
A my wczoraj wieczorom braliśmy udział w akcji pod kryptonimem "Umyj łapkę" .
Baxterek to kuwetowy górnik, uwielbia kopać. Kopie namiętnie, aż drzwiczki od kuwety fruwają. I niestety wczoraj wszedł w swój twardy urobek. A muszę Wam powiedzieć, że urobek po PONie pachnie odurzająco, a już rozgnieciony wywołuje u mnie torsje <lol> Bohater "Pachnidła" padłby trupem.
Baxterek roznosił ten aromat na łapce po całym mieszkaniu i nie pomogło wytarcie 6 chusteczkami nawilżanymi dla niemowląt
Było więc mycie łapek w wannie . I powiem Wam, że ten spacer po wodzie wcale nie był dla B. stresujący. Na szczęście sytuacja opanowana i kot szczęśliwy, bo jemu z tym zapachem na futerku również nie było zbyt przyjemnie.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 05 cze 2013, 07:46
autor: MoniQ
Audrey pisze:Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy. :-)
A my wczoraj wieczorom braliśmy udział w akcji pod kryptonimem "Umyj łapkę" .
Baxterek to kuwetowy górnik, uwielbia kopać. Kopie namiętnie, aż drzwiczki od kuwety fruwają. I niestety wczoraj wszedł w swój twardy urobek. A muszę Wam powiedzieć, że urobek po PONie pachnie odurzająco, a już rozgnieciony wywołuje u mnie torsje <lol> Bohater "Pachnidła" padłby trupem.
Baxterek roznosił ten aromat na łapce po całym mieszkaniu i nie pomogło wytarcie 6 chusteczkami nawilżanymi dla niemowląt
Było więc mycie łapek w wannie . I powiem Wam, że ten spacer po wodzie wcale nie był dla B. stresujący. Na szczęście sytuacja opanowana i kot szczęśliwy, bo jemu z tym zapachem na futerku również nie było zbyt przyjemnie.
O rany

Ale wiem co czujesz...Dosłownie ;) PoN ma wiele zalet i jedną wadę ;) Czasem się zastanawiam jak to możliwe, że taki mały kotek jest w stanie wygenerować taki zapach...
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 05 cze 2013, 08:02
autor: EwaL
Oj tak, po PoNie zapachy są niepowtarzalne <lol> Takie słodkie futerko, oczy jak u Shreka i sole trzeźwiące w kuwecie.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 05 cze 2013, 08:16
autor: Audrey
EwaL pisze:Oj tak, po PoNie zapachy są niepowtarzalne <lol> Takie słodkie futerko, oczy jak u Shreka i sole trzeźwiące w kuwecie.
Ewa, dla mnie to zdecydowanie sole powalające byka. <lol>