Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
: 07 maja 2014, 09:22
to nie miało tak być
Agnieszko, wiele rozmawiałyśmy. To co napiszę nie bierzesz już do siebie. To co napiszę ma być przestrogą dla innych.
Dziewczyny zastanówcie się czasami, kiedy piszecie, ale fajnie kolejny kot, kolejny drapak, kolejne coś i coś. Nie nakręcajcie się na dokocenia, na zakupy, na ciągłe zmiany. Na prawdę czasami cholera bierze, jak beztrosko podchodzicie do zmian w domach, stadach u innych. Każda decyzja to odpowiedzialność. W przypadku Ediego było za dużo zmian na raz i stale, stale. Posiadanie wirusa korony to jedno, ale to dotyczy praktycznie każdego kota. Ale poddawanie kota, kotów ciągłym zmianom ma duży wpływ na stres. To że kot nie pokazuje, że nie jest zdenerwowany, nie oznacza, że wszystko przyjmuje bezproblemowo. Do wszystkiego trzeba mieć umiar i podchodzić z rozsądkiem.
Ja zapamiętam Ediego takim, jakim był u nas. Edi kochał wszystkich i wszystko. Był beztroski, gadatliwy, uroczy. Jeden z najlepszych naszych kociaków. To tak strasznie boli.
Agnieszko, Łukaszu. Trzymajcie się. Nadal możecie na nas liczyć.
Kochany kotku, biegaj wesoło na TM.

Agnieszko, wiele rozmawiałyśmy. To co napiszę nie bierzesz już do siebie. To co napiszę ma być przestrogą dla innych.
Dziewczyny zastanówcie się czasami, kiedy piszecie, ale fajnie kolejny kot, kolejny drapak, kolejne coś i coś. Nie nakręcajcie się na dokocenia, na zakupy, na ciągłe zmiany. Na prawdę czasami cholera bierze, jak beztrosko podchodzicie do zmian w domach, stadach u innych. Każda decyzja to odpowiedzialność. W przypadku Ediego było za dużo zmian na raz i stale, stale. Posiadanie wirusa korony to jedno, ale to dotyczy praktycznie każdego kota. Ale poddawanie kota, kotów ciągłym zmianom ma duży wpływ na stres. To że kot nie pokazuje, że nie jest zdenerwowany, nie oznacza, że wszystko przyjmuje bezproblemowo. Do wszystkiego trzeba mieć umiar i podchodzić z rozsądkiem.
Ja zapamiętam Ediego takim, jakim był u nas. Edi kochał wszystkich i wszystko. Był beztroski, gadatliwy, uroczy. Jeden z najlepszych naszych kociaków. To tak strasznie boli.
Agnieszko, Łukaszu. Trzymajcie się. Nadal możecie na nas liczyć.
Kochany kotku, biegaj wesoło na TM.
