Strona 109 z 834

: 18 lis 2011, 08:09
autor: Agnieszka7714
Biedny Tamisiu, głaski dla kotka, a zdjęcia zrobiłaś super, taki skrót z rośnięcia. Boski chłopczyk <zakochana>

: 18 lis 2011, 09:19
autor: Gosia i Ira
cudownie Soniu pokazałaś fotki <zakochana>
Trzymajcie się kochani

: 18 lis 2011, 09:19
autor: manita
Soniu relacje foto z rozwoju kotów super, pieknie ci one wyrosły.
Dla Tamiego dużo :kotek: to dla niego spory stres, dla ciebie również

: 18 lis 2011, 09:34
autor: Yola
Oboje jestescie dzielni i obojgu wspolczuje - to musialo byc dla was obojga stresujace przezycie.
Dobrze, ze Tamis sie nie gniewa, widac, ze swoja Pancie bardzo kocha <zakochana> .

: 18 lis 2011, 09:36
autor: maga
Soniu, ale mu zaaplikowałaś sensacje ty kobieto bez serca. Później wklejasz tego naszego pupilka i my tu ochy i achy nad nim <lol>

: 18 lis 2011, 11:37
autor: tymabri
Fajne kolarze i piekni modele :) Kciuki za zdrowko oczywiscie trzymamy <ok>

: 18 lis 2011, 18:19
autor: Małgorzata
To przeżyliście oboje :hug: Bono też nie lubi kąpieli, jedną miał dopiero i drugiej nie odważyłam się podjąć. Co prawda jakoś strasznie mi się nie darł, ale trudno było go utrzymać w wannie. No i potem obrażony był przez godzinę ponad.

: 21 lis 2011, 22:00
autor: beniagor
Soniu trzymam kciuki za zdrówko :ok: fotki jak zawsze obłędne :kotek:

: 21 lis 2011, 22:08
autor: Sonia
Ja już skapitulowałam jeśli chodzi o podawanie tego oleju, dzisiaj wymęczyłam go ostatni raz i więcej nie będę. Tami biedny (ten co nigdy nie wiedział co to jest uciekać) chowa się na mój widok, jak go chcę pogłaskać to się zachowuje jak bity pies, tak się kuli, a na dodatek cały już śmierdzi rybami. Za tydzień mamy jechać na kontrolę to powiem, żeby mi coś dała na te futro w tabletkach, żeby nie było problemu z podawaniem, ale tego oleju to już nie dam rady mu dawać. Przez to będę musiała chyba jeszcze raz go zestresować i wykąpać z powodu tego smrodku, bo biedny nie dosięga wszędzie i nie potrafi się umyć.

: 22 lis 2011, 01:44
autor: Bartolka
Sonia pisze:Ja już skapitulowałam jeśli chodzi o podawanie tego oleju, dzisiaj wymęczyłam go ostatni raz i więcej nie będę. Tami biedny (ten co nigdy nie wiedział co to jest uciekać) chowa się na mój widok, jak go chcę pogłaskać to się zachowuje jak bity pies, tak się kuli, a na dodatek cały już śmierdzi rybami. Za tydzień mamy jechać na kontrolę to powiem, żeby mi coś dała na te futro w tabletkach, żeby nie było problemu z podawaniem, ale tego oleju to już nie dam rady mu dawać. Przez to będę musiała chyba jeszcze raz go zestresować i wykąpać z powodu tego smrodku, bo biedny nie dosięga wszędzie i nie potrafi się umyć.
Rozumiem Ciebie :-) Podając kiedyś Holly parafinę, oblałam jej cały pyszczek i dekolt. To była maskra - nie mogłam tego doczyścić. W nocy chcąc z siebie to zmyć biedulka rozniosła to tłuste paskudztwo na futro. Jak ją rano zobaczyłam - zamarłam <shock> - wyglądała jak świeżo wyklute mokre piskle :-( Szorowałam futro cztery razy, ale gąbką na dywaniku. może tak spróbuj go umyć. Myślę, że nie będzie tak przestraszony :kotek: