Strona 110 z 211

Re: Effy i Tori :)

: 23 lut 2013, 18:59
autor: Julcik
Szybko zleci, zobaczysz!

Effy w kubraczku stylowo bardzo wygląda. Niczym modelka <zakochana>

Re: Effy i Tori :)

: 23 lut 2013, 21:12
autor: asiak
Molly, głowa do góry :-)
jeszcze chwilka :-)

Re: Effy i Tori :)

: 23 lut 2013, 21:53
autor: margita
Molly ... to już tylko połówka ... <mrgreen>
weekendy zawsze trudniejsze są na delegacjach ... wiadomo, więcej czasu na myślenie i tęsknotę ...
dasz radę ... :ok:

Re: Effy i Tori :)

: 23 lut 2013, 22:18
autor: Sonia
Na pocieszenie masz nas <mrgreen>
Pomyśl o ile straszniejszy byłby ten wyjazd, gdybyś przez miesiąc nie miała dostępu do neta <mrgreen>
Jeszcze troszkę i zleci i będziesz wracać.

Re: Effy i Tori :)

: 23 lut 2013, 23:41
autor: Agnes
Sonia pisze:Na pocieszenie masz nas <mrgreen>
to jest bardzo dobry argument <mrgreen>
szybko zleci :kiss:

Re: Effy i Tori :)

: 24 lut 2013, 08:02
autor: Molly
To prawda , weekendy najtrudniejsze.

Dzięki za ciepłe słowa :-)


Effy bardzo źle znosi noszenie kubraka, ja jej nie widzę, ale z relacji TŻ wychodzi, że zachowuje się jakby depresję miała, leży cały czas, zakopuje się w sypialni pod kołdrę, albo chowa pod sofą, mało je, pije tak - ale mniej niż zwykle. W poniedziałek kontrola , więc poprosiłam go, aby doradził się weta, z drugiej strony - ona musi mieć kubrak, bo rana zupełnie świeża, poza tym jak korzysta z kuwety mogłaby ją zabrudzić i byłoby jeszcze gorzej . Mam nadzieję, że jakoś to przetrwają

Re: Effy i Tori :)

: 24 lut 2013, 09:50
autor: margita
moja Izar też po zabiegu jadła mniej i nawet chyba schudła ....
ale teraz zaczęła nadrabiać i już widzę, że się zaokrągliła ...
co do depresji kaftanikowej, to niestety nie pomogę - bo my kaftanika nie mieliśmy ...
najważniejsze aby vet na kontroli wszystko to sprawdził i na pewno jakieś rady udzieli ...
trzymam kciuki za Effika i za TŻ-ta, który pewnie bardzo to przeżywa ...
no i oczywiście za Ciebie ... <ok>
Efficzku ... wytrzymaj jeszcze troszeczkę z tym kaftanikiem ... :kotek:

Re: Effy i Tori :)

: 24 lut 2013, 10:19
autor: AgnieszkaP
Molly, gdy koteczka mojej sąsiadki nosiła po sterylce kubrak, leżała bez ruchu, no jak pomnik. Łapa w górze, mętny wzrok, bardzo poruszający obrazek. Gdy tylko rozwiązało jej się troczki, wracała dawna kotka. Gdybym nie widziała, nie uwierzyłabym ;-)) Też mniej jadła, ale później szybko wagę nadgoniła. Będzie dobrze i już niedługo nie będziecie o sterylce pamiętać
Ty to podwójnie przeżywasz, bo na odległość :hug: :roza:

Re: Effy i Tori :)

: 24 lut 2013, 11:13
autor: Sonia
Molly moja Brysia też tydzień w kubraczku przeleżała i była osowiała, a potem jak ręką odjął. Ale ja wolałam tak, bo przynajmniej jak koteczka mniej skakała to ranka się porządnie zagoiła. Lepiej przecierpieć te parę dni w kubraczku, niż martwić się czy się kotka nie naciągnie przy jakimś skoku i nie zrobi sobie czegoś złego. Jeszcze troszkę i będzie szczęśliwa, jak pozbędzie się kaftanika. A jedzenie to nadrobi potem na pewno.

Re: Effy i Tori :)

: 24 lut 2013, 14:00
autor: asiak
Też mi sie wydaje,że to taka reakcja na kubraczek, tak jak piszą dziewczyny :-)
u mnie Majeczka nie miała kubraczka, weterynasz stwierdził, że jest niepotrzebny :-)
Będzie dobrze, nie martw się <ok> :hug: