Strona 110 z 834
: 22 lis 2011, 07:16
autor: Agnieszka7714
Soniu nie stresuj już Tamiego. Po tygodniu futerko wywietrzeje tym bardziej, że już nie będziesz podawać.
p.s.
mój Frodzio tak śmierdział, bo cały czas wylizywał się po podaniu, przeszło po około tygodniu
: 22 lis 2011, 20:21
autor: Sonia
Dzwoniłam do weta w sprawie wyniku. Na szczęście posiew wyszedł ujemny, z czego bardzo się cieszę. 29 listopada jedziemy na kontrolę, to się dowiem czy te kąpiele są jeszcze potrzebne czy nie. Na razie się wstrzymam do tego czasu. Dowiem się też, czy nie mogłaby mi dać czegoś na te futro w tabletkach a nie w tym oleju.
: 22 lis 2011, 20:35
autor: donka
Soniu, super informacja <klaszcze> Mam nadzieję, że ten olej da się czymś zastąpić i nie będziecie się już Oboje męczyć
Dużo głasków dla dzielnego TaMisia

: 23 lis 2011, 07:55
autor: Agnieszka7714
Bardzo się cieszę, że posiew ujemny. Trzymam kciuki za Tamiego aby uniknął powtórnej kąpieli i dostał tableteczki zamiast tego niedobrego oleju.
: 23 lis 2011, 08:56
autor: Gosia i Ira
cudowne wieści Miziaki dla ogonków

: 23 lis 2011, 17:31
autor: Dorota
dobre wieści Soniu :-)
: 23 lis 2011, 21:36
autor: Małgorzata
Bardzo dobre wieści, trzymam kciuki za jeszcze lepsze <ok>
: 23 lis 2011, 21:42
autor: Joanna P.
Idzie ku dobremu, a będzie jeszcze lepiej :-)
: 28 lis 2011, 00:08
autor: Elwira
Ale mi się spodobała ta składanka Tamiego

. Cudne zdjęcia

. Jaki on był kochany jak był taki malutki

<zakochana> . Głaski dla obu miśków

: 29 lis 2011, 21:31
autor: Sonia
Wróciliśmy z naszym miśkiem Tamiśkiem z kontroli u weta. Mamy teraz ładnie wygolony brzucho i będziemy 2 x w tygodniu moczyć brzuszek w szamponie i wycierać.
Tak mnie też jakoś pokorciło, żeby spróbować złapać siuśki i udało się, i przeżyliśmy szok. Wynik wyszedł nie najlepszy. Ciężar ponad normę 1050, ph 7.0, troszkę krwi i bardzo dużo kryształków. Od razu wetka zrobiła usg pęcherza, ale na szczęście kamieni nie stwierdziła, dolna ścianka pęcherza tylko z zaznaczonym osadem. Przez miesiąc mamy zalecone mieszać do karmy Urinary S/O High Dilution + pół saszetki dziennie takiego proszku z żurawiny do jedzenia. Za miesiąc mamy powtórzyć badanie moczu. Wygląda na to, że złapaliśmy te zmiany w odpowiednim momencie. Tak się cieszę, że udało się ten mocz złapać, bo tak to nadal żylibyśmy w błogiej nieświadomości.
Jeszcze napiszę jak ten mocz łapałam. Z Brysią to nigdy nie miałam problemu, bo ona dość wysoko sika i bez problemu, jak zaczyna sikać to podstawiam jej kubek i łapię. Za to Tami, jak sika to bardzo nisko siada, prawie że na żwirku, no to stwierdziłam że najlepiej się nie patyczkować i złapałam za ogon, żeby dupkę dźwignąć i dawaj kubek pod spód <mrgreen> Nawet mu to w niczym nie przeszkodziło. Zrobił co zrobić, zakopał i spokojnie sobie wyszedł
