Dziękuję serdecznie za kciuki

Wróciliśmy z wystawy. Dostaliśmy to po co pojechaliśmy CAP - trzeci już i mam w domu Premiora!

Teraz mam już 3 championy w domu do kompletu

Żadne z moich zwierzaków nie czuje się wyróżnione w tytułach

Nom Bis nie dostaliśmy - dawali medale "złote" - przegraliśmy z białym starszym o rok od Maxia kotem. Sędzina wyszła z założenia ze młody ma jeszcze czas

Oczywiście gratulowałam zwycięstwa konkurencji.
Jutro będzie lepiej

Wystawa była duża, stoiska obleciałam kilka razy, było co oglądać w kazdej dziedzinie kociej np. jedzonko -kupiłam kilka puszek Animondy i drapaki od Rufiego przykuły moja uwagę

kupiłam piękne koralowe pióro strusie dla Maxa, ale je trochę olał, kupiłam mu tez dużą myszę z kocimiętką. Przy niedawnej dostawie Animalii kupiłam mu 15 piłek, wiec na razie nie kupowałam następnych

Dobrze zorganizowana wystawa, podobało mi się.
Maxi mnie zaskoczył na stoliku sędziowskim. Sędziowała nas mila pani z Norwegii.
Maxi ułożył się na stole miedzy jej ramionami podczas kiedy sędzina wypisywała ocenę!
Zawsze zazdrościłam innym ze ich koty takie kontaktowe do obcych i tak leżą na stoliku sędziowskim, a tu proszę prezent od Maxa na walentynki dla panci

, ...mój Max podlizuchem

To się nazywa podejście do kota - mam na myśli te sędzinę.
Mam zdjęcia mojego wazeliniarza. Przejrzę je, mam nadzieje ze są wyraźne i wstawię później.