Strona 12 z 53
: 19 paź 2012, 14:52
autor: ida sierpniowa
Dzięki dziewczyny za odzew :-).
Maga sprawa dziwna bo jej nic poza ty nie dolegało. Nie widziałam też żeby doznała urazu. Normalnie jadła i próbowała brykać, ale jej te nogi spod pupki uciekały. Teraz wszystko dobrze mam nadzieję że mama miała rację, może dostała przez pomyłkę coś na obniżenie napięcia mięśni, albo za dużą dawkę. Lekarz też nastraszył, że zbyt wcześnie wysterlizowana i mogą być różne zaburzenia <shock>. W każdym razie obsesyjnie wpatruję się w nią jak chodzi. No a teraz poszła spać po porcji tygryskowych bryknięć <mrgreen> .
Maga chciałabym też wymiziać twoje stadko, zwłaszcza Ciri, cudowna extrema, którą kocham i to jeszcze w solidzie, oczywiście powtórzę to w waszym wątku, a Key na pewno za off topica się nie obrazi

.
: 19 paź 2012, 14:54
autor: agnieszka d
A zastrzyk dostała podskórnie czy domięsniowo w udo? Bo jesli to drugie to może lek dostał się w okolicę nerwu i stąd takie "powikłanie'. Wszak tam mięśni nie za wiele przecież.
: 19 paź 2012, 14:59
autor: yamaha
Nic a nic sie na leczniu kotow nie znam, wiec tylko <ok> za Tygryska trzymam, zeby juz od teraz wszystkie 4 lapki chodzily (i psocily) jak trza!

: 19 paź 2012, 15:06
autor: agnieszka d
yamaha pisze:Nic a nic sie na leczniu kotow nie znam, wiec tylko <ok> za Tygryska trzymam, zeby juz od teraz wszystkie 4 lapki chodzily (i psocily) jak trza!

ja też trzymam kciuki za śliczną kinię

: 19 paź 2012, 16:53
autor: ida sierpniowa
Dziękujemy za kciukasy <pokłon> .
Zastrzyk miała w szyję, może więc po kręgach szyjnych igła przeleciała. Strach pomyśleć, mam nadzieję że to tylko incydent i teraz tylko dobrze już będzie. Ale stracha miałam no i jeszcze się trochę boję tak po prostu odetchnąć <hm> .
: 19 paź 2012, 17:53
autor: Audrey
Ojej, nie doczytałam wcześniej o problemach mojej pręgowanej, maleńkiej ulubienicy.
Keyuniu, zdrowiej szybciutko, żeby Twoja Pani się nie martwiła.
Mam nadzieję, że ból łaputki już nie wróci i kociasta będzie znów brykała jak tygrysek.
Czekam na dalsze wieści.
: 20 paź 2012, 14:31
autor: maga
I jak sytuacja? wszystko dobrze?
:-)
: 20 paź 2012, 14:40
autor: Agnes
Ida, Twoja mama może mieć racje. Weterynarz albo ''źle'' podał zastrzyk, albo dawka za duża. Podobną sytuacje mieli moi rodzice ze swoim Moruskiem. Kot zareagował kilka chwil po podaniu zatrzyku, niedowładem w łapkach.
Trzymam kciuki i oby wszystko było już dobrze

: 20 paź 2012, 14:53
autor: ida sierpniowa
Kochane wszystkie jesteście, to forum to jedno z najcudowniejszych miejsc na ziemi, sama nie pamiętam, jak to w moim życiu było jak Was nie było, a wszystko dzięki boskim futerkom <aniołek> .
Obecnie moja tygrysia panienka ma się dobrze, w nocy tylko delikatnie zwymiotowała, a w zasadzie trochę wypluła, może na noc ją przekarmiłam, a tak to bryka. Przejęłam się tym wszystkim nie powiem, zaczęłam się bać tej wczesnej sterlizacji. Żeby wzmocnić, postanowiłam przestawić ją na RC Growth Kitten. Może jutro wkleję fotki, bo udało misię ją złapać na zabawie z młodszym synem, Key po prostu postanowiła zaparkować na jego wielopoziomowym parkingu zabawce, w towarzystwie karetki i szczurka, którego tam zatargała. No i zajęła całą środkową kondygnację. Mówię wam śmiechu było co niemiara <mrgreen>. Niestety żeby wkleić zdjęcia muszę skorzystać z lapka mamy, a nie zawsze mama do niego dostęp.
: 20 paź 2012, 15:37
autor: asiak
Będziemy grzecznie czekać na zdjęcia, oby nie za długo
