Dziś był piękny, słoneczny dzień. Wykorzystałem, więc okazję i powygrzewałem się na drapaku. Wczoraj coś przy nim kombinowali, więc trzeba było sprawdzić, czy wszystko jest na swoim miejscu.
Kiedy tak leżałem, ogarnęła mnie błoga senność. Już, już zasypiałem...
...gdy usłyszałem dzwonek do drzwi.
Wyrwany z tego błogiego stanu (przyznam, że nie byłem zbyt zachwycony),
pobiegłem do drzwi.
A tam.... <shock> o niebiosa... poczułem miętę przez rumianek... Nie, jednak to nie był rumianek, ani mięta, a kocimiętka. <shock>
Pan listonosz dzwonił i dzwonił, ale byłem sam w domu, więc nie mogłem odebrać przesyłki.
Czekałem na pancię, wyglądając przez okno.
Gdy tylko weszła, zobaczyłem, że w dłoni trzyma awizo <shock>
Pancia chciała wymienić żwirek w kuwecie, ale kategorycznie nakazałem odebranie przesyłki w trybie natychmiastowym. Trochę marudziła, więc musiałem uciec się do innych środków perswazji i nieco krzyknąć
Poskutkowało <klaszcze>
Po 10 minutach ujrzałem ją- białą kopertę zaadresowaną do mnie <tańczy>
Zwariowałem, bo poczułem mnóstwo oszałamiających zapachów - kocimiętkę i coś jeszcze... tak, tak... dostałem paczuszkę z mojego pierwszego domku, od mamy, siostry, cioci ii mojej pierwszej Panci <serce> Nie posiadałem się ze szczęścia. <klaszcze>
Natychmiast przystąpiłem do rozpakowania.
No szybciej, szybciej...
A gdy już otworzyłem, tę cudowną przesyłkę, niespodziankę moim oczom ukazały się cudowne prezenty, o których marzyłem i śniłem...
Szczurek z Katzen Deko i piórko zrobione przez forumową ciocię.
I to wszystko tylko dla mnie.
Nie posiadam się ze szczęścia i radości. Zresztą sami zobaczcie, jak wygląda najszczęśliwszy dziś kot. Oszalałem ze szczęścia <klaszcze>
http://www.youtube.com/watch?v=hNLxH1IHJGE
http://www.youtube.com/watch?v=DvxZWpJBXoE
Dziękuję <serce>
P.S. Teraz piszę ja: Pancia
Dziękujemy baaaaaaaaardzo serdecznie za cudowną niespodziankę.
Baxterek był po prostu wniebowzięty.
Pani Bernadetto, takiego hodowcy, jakim jest Pani, życzę każdemu posiadaczowi kota.

Dziękujemy
