Strona 12 z 18
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 26 maja 2014, 19:52
autor: Betuś
O jej, faktycznie w pracy wysiedzieć nie można w takiej sytuacji <lol>
Nie są cały czas rozdzielone, tylko na noc tak? I jak jesteś w pracy?
Tez za Was bardzo mocno trzymam kciuki <ok>
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 26 maja 2014, 20:45
autor: Bond
Betuś pisze:O jej, faktycznie w pracy wysiedzieć nie można w takiej sytuacji <lol>
Nie są cały czas rozdzielone, tylko na noc tak? I jak jesteś w pracy?
Tez za Was bardzo mocno trzymam kciuki <ok>
W nocy nie ma potrzeby, bo zainteresowanie sobą na ten czas słabnie. Doniuś śpi z nami w łóżku, a Cleo na dywaniku w łazience lub z moją córką. Dziś towarzystwo rozdzieliliśmy na 6 godzin ..i najnowsze wieści- ganiają się i bawią na całego, aż miło popatrzeć <ok>
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 26 maja 2014, 20:54
autor: Beate

:-)
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 26 maja 2014, 20:57
autor: Bond
Betuś pisze:Piekny ten maluszek, no przepiękny <zakochana>
I jak po rozdzieleniu? Lepiej? Mnie teraz temat dokocenia bardzo interesuje, wiec czytam z zapartym tchem. Czy sycza, czy fukaja? Czy jest lepiej po rozdzieleniu, czy nie bardzo?
Trzymam za kociny i za Ciebie mocne kciuki <ok> <ok> <ok>
Betuś, a dlaczego teraz ten temat Cię interesuje? Czyżbym o czymś nie wiedziała..niedoczytała?

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 26 maja 2014, 21:50
autor: Kathi
Bond pisze:Betuś pisze:Piekny ten maluszek, no przepiękny <zakochana>
I jak po rozdzieleniu? Lepiej? Mnie teraz temat dokocenia bardzo interesuje, wiec czytam z zapartym tchem. Czy sycza, czy fukaja? Czy jest lepiej po rozdzieleniu, czy nie bardzo?
Trzymam za kociny i za Ciebie mocne kciuki <ok> <ok> <ok>
Betuś, a dlaczego teraz ten temat Cię interesuje? Czyżbym o czymś nie wiedziała..niedoczytała?

A Bo Betus spodziewa sie pieknego Bohuna na poczatku lipca <mrgreen> Sliczny Kocio! Spojrz w watku Forresta
Ciesze sie ze koty pomalu sie dogaduja <tańczy> Pomalu beda sie coraz lepiej dogadywac

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 27 maja 2014, 10:26
autor: Betuś
Jakie to miłe co piszesz :-) Juz sie bawia i ganiala, super <ok> <ok> <ok> Czyli poszło gładko z dokoceniem?
Bedziesz je jeszcze rozdzielać czy juz nie?
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 27 maja 2014, 10:30
autor: elwiska3
Jak dzisiaj maja się koteczki?
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 27 maja 2014, 18:39
autor: Bond
Dziewczyny, myślę, że mogę powiedzieć "poszło gładko", oby nie zapeszyć :-) Walki, syczenie i burczenie już mamy za sobą (mam nadzieję).
Dziś mąż do mnie zadzwonił z wiadomością, że kotki tak się bawią, że aż miski z wodą i jedzeniem fruwają ha ha. Jestem naprawdę wniebowzięta ..dwa szczęśliwe koty w domu...bezcenne <tańczy>
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 27 maja 2014, 19:03
autor: Betuś
Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...
: 27 maja 2014, 19:09
autor: Beate

:-)