Re: Iskierka
: 24 paź 2014, 11:27
Nuda od samego rana... Chyba wyjdę i trochę się rozerwę.

Obiecujesz, że nie będziesz za mną biegać i mnie głaskać?

No dobra, pobawię się z tobą...

Ha! Mam cię, gruba rybo, już mi nie zwiejesz!

O, mój czerwony drapak! Idealny do ostrzenia pazurków!

Dziwna ta Duża. Jak wskakuję do niej na górę, to jest dobrze, a jak drapię, to marudzi, a przecież to cały czas to samo miejsce. Zdecydowałaby się wreszcie.

Tutaj lepiej?

Duża, ale wiesz... Przydałoby się trochę prywatności.

Ooo, a co to takiego? Czy to odłącza internety, żeby Duże bawiły się z kotkami, zamiast marnować czas?

Dlaczego to tak fajnie piszczy, gdy się po tym chodzi?


Dobra, pogłaszcz mnie, tylko się nie przyzwyczajaj...

O, coś nowego do picia! Mogę chłepnąć, mogę, mogę? Nie przesadzaj, przecież kropelka mi nie zaszkodzi...

Nie to nie, foch. Idę sobie od ciebie.

Hola hola, a co to takiego? Czy ja dobrze widzę?

Przecież to prezenty od mojej mamy! Przyjechały ze mną i je skonfiskowaliście! Co ma niby oznaczać, że "nie wszystko naraz"?!

A tutaj co dla mnie macie? Skąpiradła jedne, wszystko tu pochowaliście, nawet moje ulubione rybki na wędce...

Bez łaski, poradzę sobie sama.

A, dajcie wy mi święty spokój, pobawię się tą piłeczką, jej przynajmniej nie odczepicie...

Przepraszamy za jakość zdjęć robionych telefonem w ciemny poranek <święty>

Obiecujesz, że nie będziesz za mną biegać i mnie głaskać?

No dobra, pobawię się z tobą...

Ha! Mam cię, gruba rybo, już mi nie zwiejesz!

O, mój czerwony drapak! Idealny do ostrzenia pazurków!

Dziwna ta Duża. Jak wskakuję do niej na górę, to jest dobrze, a jak drapię, to marudzi, a przecież to cały czas to samo miejsce. Zdecydowałaby się wreszcie.

Tutaj lepiej?

Duża, ale wiesz... Przydałoby się trochę prywatności.

Ooo, a co to takiego? Czy to odłącza internety, żeby Duże bawiły się z kotkami, zamiast marnować czas?

Dlaczego to tak fajnie piszczy, gdy się po tym chodzi?


Dobra, pogłaszcz mnie, tylko się nie przyzwyczajaj...

O, coś nowego do picia! Mogę chłepnąć, mogę, mogę? Nie przesadzaj, przecież kropelka mi nie zaszkodzi...

Nie to nie, foch. Idę sobie od ciebie.

Hola hola, a co to takiego? Czy ja dobrze widzę?

Przecież to prezenty od mojej mamy! Przyjechały ze mną i je skonfiskowaliście! Co ma niby oznaczać, że "nie wszystko naraz"?!

A tutaj co dla mnie macie? Skąpiradła jedne, wszystko tu pochowaliście, nawet moje ulubione rybki na wędce...

Bez łaski, poradzę sobie sama.

A, dajcie wy mi święty spokój, pobawię się tą piłeczką, jej przynajmniej nie odczepicie...

Przepraszamy za jakość zdjęć robionych telefonem w ciemny poranek <święty>