Kurcze wszystkie koty w moim życiu były i są nakolankowe. Przepis? Dużo cierpliwości, "wsłuchanie" się w kota i szanowanie go. Nie biorę sama kotów na kolana, nigdy. Koty nie lubią być podnoszone, zaburza to ich poczucie bezpieczeństwa. Nie przytrzymuję kota na siłę gdy już wejdzie na kolana, wchodzi i schodzi kiedy chce. Nawet gdy nie mam czasu a kot chce wejść i się połasić pozwalam mu na to na chwilkę przynajmniej.
Co zrobić aby kot chciał wchodzić na kolana. Usiąść na kanapie w jego ulubionym miejscu, przygotować przysmak, zawołać kota, pokazać przysmak, zachęcić go do wejścia na kolana, na początek może to być położenie się obok. Nie ruszać

nie dotykać. Dać przysmak. Dopiero za entym razem pogłaskać w okolicach gdzie kot najbardziej lubi, doprowadzić do mrymrania ale nie trzymać. Po kilku tygodniach ;) kot będzie sam przychodził.
