Strona 12 z 13

: 23 maja 2012, 17:45
autor: Dorszka
Telepatia chyba zadziałała, bo ja tu planowałam pisać list, i proszę, okazuje się,że wystarczyło w myślach nakrzyczeć na za takie porzucenie <lol>
Jo`Ann pisze:Dorszko, jestem pod OGROMNYM wrazeniem Agillisowego ostatniego dokocenia - 17 małych kulek na raz ? Jak Ty to ogarnęłaś ?
To jak z każdą pracą - jednych przerasta byle drobna trudność, ja nastawiam się płynnie na takie obroty, jakie są w danej chwili potrzebne. Nieskromnie dodam, że jestem z siebie i rezultatów osiągniętych z moją siedemnastką bardzo dumna <mrgreen>

No proszę, i tak długo z jednym tylko kotem wytrzymaliście, Chester piękny! <zakochana>

: 24 maja 2012, 10:33
autor: Jo`Ann
Yola pisze:O ja pitole! <shock> Skroiłaś mi Alicie!! Oddawaj mi moja dziecinkę :axe:
<lol>
A tak w ogóle, obiektywnie patrząc ;-)) , pięknego masz kota :kotek:
Yola, jak zobaczyłam wczoraj Twoją Piękność to też miałam wrażenie, że Chestera oglądam <klaszcze> Między innymi dlatego uaktualniłam Jego zdjęcie. Niezwykłe podobieństwo :)

: 24 maja 2012, 10:38
autor: Jo`Ann
Dorszka pisze:Telepatia chyba zadziałała, bo ja tu planowałam pisać list, i proszę, okazuje się,że wystarczyło w myślach nakrzyczeć na za takie porzucenie <lol>
Jo`Ann pisze:Dorszko, jestem pod OGROMNYM wrazeniem Agillisowego ostatniego dokocenia - 17 małych kulek na raz ? Jak Ty to ogarnęłaś ?
To jak z każdą pracą - jednych przerasta byle drobna trudność, ja nastawiam się płynnie na takie obroty, jakie są w danej chwili potrzebne. Nieskromnie dodam, że jestem z siebie i rezultatów osiągniętych z moją siedemnastką bardzo dumna <mrgreen>

No proszę, i tak długo z jednym tylko kotem wytrzymaliście, Chester piękny! <zakochana>
Dorszko, ufff - chyba w ostatniej chwili uniknęłam reprymendy <oops> Przyznaję - zasłużyłam sobie <oops>

Przeczytałam wczoraj większość wątku o dokocaniu i...trochę jestem przerażona, bo Chester do najmłodszych nie należy i może być trudno, ale...jeśli tylko sprawy alergiczne Miłka nie przeszkodzą, a nie powinny, bo w rodzinie kotów mnóstwo i nigdy na żadnego nie reagował, to będziemy dzielnie przyzwyczajać Cześka do młodszego rodzeństwa :)

: 24 maja 2012, 10:42
autor: Mago
Jo'Ann <mrgreen> jak się cieszę, że Cie widzę <tańczy>
Za dokocenie kciuki trzymam ogromne.

: 24 maja 2012, 11:00
autor: Jo`Ann
Mago pisze:Jo'Ann <mrgreen> jak się cieszę, że Cie widzę <tańczy>
Za dokocenie kciuki trzymam ogromne.
witaj Mago! :-) Też się cieszę, że Cię widzę i zaraz biegnę nadrobić zaległości w Twoim królestwie...nie wiem jak ja to zrobię - ponad 400 nieprzeczytanych wątków i mnóstwo nowych kotków :) <shock>

: 24 maja 2012, 14:10
autor: Izabela AD
Trzymamy kciuki za dokocenie i miziamy :kotek:

: 29 maja 2012, 14:27
autor: Jo`Ann
Siedmiomilowymi krokami zbliża się termin decyzji - jeszcze w tym tygodniu idziemy z dzieciakami oglądać i wybierać kotka. Oczywiście zamieszka z nami dopiero w lipcu, po wszytskich koniecznych zabiegach weterynaryjnych, ale wyboru musimy dokonać (na preferencyjnych zasadach ;-) ) aby i inni przyszli właściciele wiedzieli kto im do wyboru został. Wybór nie będzie łatwy. Kotki podzieliły się i umaszczeniem i puchatością futerka i płcią i charakterkami ;-)) My codziennie oglądamy aktualne foty i mąci nam się od tego w głowach.

Ehhh...no i muszę wracać do pracy - nie mam czasu nawet wszystkiego opisać :(

: 29 maja 2012, 19:24
autor: madziulam2
pokaż foty!!!

: 30 maja 2012, 18:34
autor: Agnes
Yola pisze: A tak w ogóle, obiektywnie patrząc ;-)) , pięknego masz kota :kotek:
prawda to <mrgreen> piękne futro :-)

: 31 maja 2012, 11:01
autor: Jo`Ann
madziulam2 pisze:pokaż foty!!!
Chestek świeżo obfocony, ale wredna Pani nie ma kiedy wstawić <oops>

Do Maluchów jedziemy dzisiaj, spytam aktualnej Pani czy mogę wstawić jej foty - są cudne, a kotki na nich przesłodkie. Sama też obfocę całą bandę i się z Wami podzielę.

Doradzicie coś w kwestii wyboru płci i temperamentu przyszłego rodzeństwa dla 5-letniego kota?
Do wyboru mam 3 dziewczynki, dwie zwariowane i jedną stateczna i dwóch chłopców - najbardziej przebojowego w stadzie i największego w stadzie, ale spokojnego. Ten drugi niestety bardziej puchaty, a ja boję się drugiego LH....

Trzymajcie kciuki, aby dzisiejsza wizyta była owocna i nie namieszała mi w głowie jeszcze bardziej!