: 02 paź 2011, 00:44
Dziękujemy za komplementy :-)
Astairek rzeczywiście nie należy to stresujących się kotów, a do tego jest bardzo kochany, dużo mruczy i przychodzi na mizianie. Anabelkę traktuje jak starą dobrą kumpelę. Przy okazji zauważyłam ciekawą rzecz, że Anabelka zdecydowanie więcej pije przy małym i więcej śpi, co chyba jest efektem intensywnych zabaw
Dziewczynka też sobie ładnie radzi z nową sytuacją i chyba już docenia uroki swojego kawalera, bo zawsze kiedy Astairek obok niej przechodzi zaczepia go łapką i czasem nawet liże uszko.
Astairek rzeczywiście nie należy to stresujących się kotów, a do tego jest bardzo kochany, dużo mruczy i przychodzi na mizianie. Anabelkę traktuje jak starą dobrą kumpelę. Przy okazji zauważyłam ciekawą rzecz, że Anabelka zdecydowanie więcej pije przy małym i więcej śpi, co chyba jest efektem intensywnych zabaw
