Hann pisze:Słodziak <mrgreen> Te jego białe łaputy... <zakochana> Odlot!
Pyza sprawia wrażenie trochę obrażonej, ale jestem pewna że szybko jej przejdzie

Bo masz rację, wspólne posiłki jednoczą i wogóle kiepsko jeść w samotności

Wiadomo, nie jest tak, że Pyza merda z radością ogonkiem na widok Elmo

Ale zachowuje się coraz bardziej pewnie i naturalnie, już nie patrzy w niego takim spojrzeniem <shock> <shock> <lol> Jak się zagapimy i Elmo pacnie ją w ogon, to prychnie na niego... Ale przez pozostała część dnia jest naprawdę bardzo dzielna i cierpliwa
Wspólne posiłki faktycznie zbiżają je do siebie, ale nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg- odkurzacz <lol>
Tylko wyjęłam go z szafy, a kotki od razu solidarnie schowały się pod tym samym łóżkiem

<roll>