Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Sonia, od czego takie rzeczy się biorą? Dla TamiegoSonia pisze:Ja też byłam w szoku. Wetka to aż przyszła z powrotem do gabinetu zapytać czyj to mocz przyniosłam, bo się nie spodziewała, że Tami taki prezencik zmalował.
Badajcie ludzie mocz swoich kotków od czasu do czasu, bo dzięki temu w zarodku można odkryć, że coś się dzieje niedobrego.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Tak dokładnie to nie wiem czy to są jakieś predyspozycje indywidualne czy coś innego. Na pewno bardziej narażone na to są koty, które mało piją, mało się ruszają i mają nadwagę. Tami niestety tak robi. Mało się rusza i nie pije za dużo, a do tego zazwyczaj czeka aż ktoś pójdzie do łazienki i będzie ciepłą wodę puszczał, to wtedy jak najbardziej chce pić. Trochę mu na to pozwalałam, bo chciałam żeby więcej pił, ale nie wiem czy mu w ten sposób nie zaszkodziłam, bo taka woda ciepła z kranu to może chyba kamień powodować.Bartolka pisze:Sonia, od czego takie rzeczy się biorą? Dla TamiegoSonia pisze:Ja też byłam w szoku. Wetka to aż przyszła z powrotem do gabinetu zapytać czyj to mocz przyniosłam, bo się nie spodziewała, że Tami taki prezencik zmalował.
Badajcie ludzie mocz swoich kotków od czasu do czasu, bo dzięki temu w zarodku można odkryć, że coś się dzieje niedobrego.<serce>
Od czwartku mamy fontannę, najpierw się trochę zmartwiłam, bo nikt z niej nie chciał pić. Na szczęście Tami wczoraj i dzisiaj został już przyłapany na tym, że zaczął z niej wylizywać wodę, a Brysia traktuje tą fontannę chyba jako zabawkę, bo czasem podchodzi łapką paca po tej wodzie, próbowała nawet trzymać łapką ten otwór na górze przez który wypływa woda, żeby go zatkać, ale pić z niej nie pije, bo zaraz potem poszła do swojej zwykłej miski i tam piła.
Dzisiaj, jak w każdą sobotę ważyłam miśki. Wynik: Brysia 5,1 kg (tydzień temu 5,3 kg), a Tami od dwóch tygodni stoi w miejscu 7,2 kg. Ciekawe kiedy u niego coś pójdzie w dół.
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Dopiero sie teraz doczytałam ,ze moja sympatia kochana kocurro pięknościowy <zakochana>
ma problemy.
Tamisiu kochany masz dużo dużo pić, wszystko co niedobre wypłukać i panciusi nie martwić.
Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!!
Przez kłopoty Kolorusia temat mam trochę oblatany.
Niestety u kocurków to bardzo częsta dolegliwość tak jak i przewlekła niewydolność nereczek ale to dopiero po 7 roku życia.
Mówiła nam nerkowa doktor ,że te dolegliwości nerkowo-pęcherzowe są teraz plagą i ,ze bardzo dużo kotów właśnie rasowych na nie zapada.
Przy czym z reguły jak kot trafia do gabinetu juz jest bardzo żle bo po kocie nie widać ,ze się żle czuje i bardzo długo maskuje swoje problemy.
Dziewczyny sprawdzajcie kociakom mocz i krew.
Soniu ta specjalna karma pomoże na bank, ponieważ już bylismy kilka dobrych razy z Kolorkiem u nerkowej wetki ( tam są zapisy ,a ludzie przyjeżdzają z całej Polski) m.in. poznaliśmy rodzinę hartów ( ale cudne i bardzo wysokie psiaki) i właśnie najmłodszy w rodzinie miał kłopoty z kryształkami , strufitami czy jakos tak to sie nazywa i karma wszystko pięknie oczyszcała tylko trzeba psiaka kontrolować, chłopak jeżdzi na zawody po całym świecie <shock>
Niestety teraz musisz już Tamisia pilnować , no taką ma piekną fontannę
Będzie więcej chlipac tylko musi sie nauczyć.
Na wszystko przyjdzie pora :-)

Tamisiu kochany masz dużo dużo pić, wszystko co niedobre wypłukać i panciusi nie martwić.
Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!!
Przez kłopoty Kolorusia temat mam trochę oblatany.
Niestety u kocurków to bardzo częsta dolegliwość tak jak i przewlekła niewydolność nereczek ale to dopiero po 7 roku życia.
Mówiła nam nerkowa doktor ,że te dolegliwości nerkowo-pęcherzowe są teraz plagą i ,ze bardzo dużo kotów właśnie rasowych na nie zapada.
Przy czym z reguły jak kot trafia do gabinetu juz jest bardzo żle bo po kocie nie widać ,ze się żle czuje i bardzo długo maskuje swoje problemy.
Dziewczyny sprawdzajcie kociakom mocz i krew.
Soniu ta specjalna karma pomoże na bank, ponieważ już bylismy kilka dobrych razy z Kolorkiem u nerkowej wetki ( tam są zapisy ,a ludzie przyjeżdzają z całej Polski) m.in. poznaliśmy rodzinę hartów ( ale cudne i bardzo wysokie psiaki) i właśnie najmłodszy w rodzinie miał kłopoty z kryształkami , strufitami czy jakos tak to sie nazywa i karma wszystko pięknie oczyszcała tylko trzeba psiaka kontrolować, chłopak jeżdzi na zawody po całym świecie <shock>
Niestety teraz musisz już Tamisia pilnować , no taką ma piekną fontannę
Będzie więcej chlipac tylko musi sie nauczyć.
Na wszystko przyjdzie pora :-)
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dziękuję Wam wszystkim za kciuki <pokłon>
Dzisiaj mój kochany misiek już 3 razy chłeptał z fontanny <klaszcze> Mam nadzieję, że będzie tam coraz częstszym gościem. Jak na razie to też grzecznie codziennie zjada rozpuszczoną w jedzonku saszetkę UrinoVet Cat i zjada chrupki weterynaryjne.
Brysia za to woli swoje stare dwie miseczki, ale ją nie trzeba zachęcać do picia, bo ona dość często chodzi sobie pochlipać w każdej miseczce.
Dzisiaj mój kochany misiek już 3 razy chłeptał z fontanny <klaszcze> Mam nadzieję, że będzie tam coraz częstszym gościem. Jak na razie to też grzecznie codziennie zjada rozpuszczoną w jedzonku saszetkę UrinoVet Cat i zjada chrupki weterynaryjne.
Brysia za to woli swoje stare dwie miseczki, ale ją nie trzeba zachęcać do picia, bo ona dość często chodzi sobie pochlipać w każdej miseczce.
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt: