- ach, domek, mówisz???

- no i kicha z tym domkiem....

- znaczy..nie pakować się???

- a ty co, zgłupłeś??? pół szafy wywaliłeś na dywan??? znowu będzie na mnie....oj, zaraz zejdę i...

..i będziesz lać???...ja myślałem, ze pakować siem trzeba....ale jak masz lać to zaraz to wepchnę na półki .....

...bezmózgowie totalne, przecież pancia tylko obejrzeć pojechała....

...no i okazało się, że działeczka malusia i z szopkami,,,i z okropnym błękitnym basenikiem.....domek to altanka murowana z obniżonymi sufitami....

...no metry też się nie zgadzały z opisem...i brak księgi wieczystej....

,,,,e...ja nie brałem żadnej księgi,,,to ja już lepiej pójdę spać....

..ja też nie brałam, ja to nawet nie lubię tej wieczystej,,,wolę podróżnicze...

...no trzymajcie mnie...z kim ja tu muszę mieszkać.... <shock>
- suma sumarum ogradzam moją działkę budowlaną, występuję o warunki zabudowy, na wiosnę wylewamy fundamenty i zlecamy firmie budowę małego drewnianego domku..... :-)