Jesteście <serce> NAJKOCHAŃSZE w świecie <serce> ,że pamiętałyście o moim syneczku, ja w tym amoku zapomniałam <diabeł> <diabeł> . Umknęło mi zupełnie........, wszystko przez to szkolenie <mrgreen>
Jeszcze raz bardzo dziękuję za tak wiele życzeń :-)
Do domu zjechałam dopiero wczoraj późnym wieczorem i to bez prezentów. Podpadłam na całego....

, wiem <mrgreen>
Ale wszystko jeszcze przed nami,....... mam upatrzone klamory w Modern Pet i wykorzystując uprzejmość
Dorszki zamówię je , więc Ruda Małpa nie będzie pokrzywdzona z penością

.
Tak w ogóle to Guruś bardzo był na mnie obrażony , jak nigdy dosłownie

Dopiero wieczorny mymłon i moje zabiegi troszkę nas pogodziły , mój cycek Rudy kochany <zakochana> .
Zauważyłam, że Hamsinka w zupełnie inny sposób okazuje swoje zadwolenie

, wyluzawana i wyciągnięta przewraca się z boku na bok. W nocy sprawiła mi największą niespodziankę bo legła na mojej klacie z motorkiem włączonym na full <serce>
Sam wyjazd do Warszawy okazał się rewelacyjny (prócz podróży liniami PKP <diabeł> ). Zakwaterowanie i w szkolenie w miejscowości Świder nie kolidowało zupełnie z szaleństwem po stolicy . Teraz w zupełności rozumiem parcie Dracanki , na powrót do Warszawy,gdyż klimat jest niepowtarzalny. <mrgreen>
Guruś się nie zmienił <gwiżdże> zapewniam Was

może coś pstryknę w weekend dla potwierdzenia <lol>