To chyba telepatia jakaś czy co <mrgreen> bo właśnie miałam dzisiaj odkopać wątek Brysiowo-Tamisiowy, a tutaj sam się znalazł dzięki Wam.
Od czego by tu zacząć <hm> Może od zapoznania się Tamisia z fontanną. Chłopczyk się już zaprzyjaźnił ze swoją nową miseczką i chlipie sobie z niej sam, Brysia jest tradycjonalistką.
Fotki niestety nie są jakieś wyjątkowe, niestety jest za ciemno i ponuro, więc część fotek jest robiona nawet z lampą, choć bardzo takich nie lubię. Ale trudno, w końcu pająka też Wam chciałam pokazać, a już ciemno było <mrgreen>
Tami u wodopoju
Później przyszła kolejna przesyłka dla miśków, a w niej jeden taki czarny wielonogi. Dzisiaj już niestety emocje opadły, ale w pierwszym dniu pająk miśki postawił na nogi.
A to fotki z szaleństw na haju <lol>
Najpierw trzeba było rozpakować wszystko i dokładnie sprawdzić czy czegoś nie przeoczyłam
Brysia i Tami w trakcie nakręcania się pająkiem
Potem trzeba było manto komuś spuścić, a jakże ...
Potem Brysia stwierdziła, że zasłużyła na odpoczynek
Tami wolał się na wszelki wypadek schować
A na deserek zaserwuje Wam fotkę mojej kocurzycy, bo zrobiła taką bułę z pysioka wielką, że sama nie wiem, jak jej się to udało <lol>
I mój chłoptaś z poważną minką i zaczarowanym oczkiem
Mam nadzieję, że wystarczy
