Strona 114 z 834

: 03 gru 2011, 21:45
autor: kizior
Będzie dobrze, przy diecie i zaleceniach weta pozbędziecie się kryształków. U nas Iskierka póki co raz wyhodowała kryształki, udało się je dosyć szybko wyeliminować. Będzie dobrze.
:kotek: :kotek:

: 03 gru 2011, 22:03
autor: Bożena
Dużo zdrówka dla Tamiego,podziwiam Cię że tak opiekujesz się Futerkiem.Wiem jak przeżywa się chorobę naszych podopiecznych.Trzymam kciuki <ok>

: 03 gru 2011, 23:18
autor: Dracanka
Soniula, bardzo się cieszę, że Twoje Futra polubiły fontannę!
U mnie też na początku Dante bawił się wodą z poidła, ale wreszcie "zaskoczył", że tam się pije <mrgreen>
Trzymam kciuki za wagę Tamisia z tendencją w dół <ok>

: 03 gru 2011, 23:31
autor: mimbla
Sonia pisze:Dziękuję Wam wszystkim za kciuki <pokłon>
Dzisiaj mój kochany misiek już 3 razy chłeptał z fontanny <klaszcze>.
Szybko mu idzie!

Mam nadzieję, że mniej węglowodanów pomoże mu zrzucić wagę, na pewno nie będzie to szybki proces, więc nie waż go za często <mrgreen>

: 03 gru 2011, 23:37
autor: Joanna P.
I ja się zgłaszam z kciukami, żeby kłopoty zdrowotne i waga Tamiego nie przysparzały Ci trosk, Soniu :ok:

: 04 gru 2011, 11:33
autor: Sonia
Dzisiaj rano mieliśmy już pierwszą powódź. Wyskoczyła mi rurka w środku i woda mi się wypompowała na pokój <strach> Cudowne rozpoczęcie niedzieli, nie ma to jak pobudka w dzień wolny o 6 rano i wycieranie podłogi :mimbla:
Cieszę się, że Tami załapał ku czemu to służy, za to Brysia uznała, że to chyba łaźnia jakaś, bo chodzi tam raz na dzień łapki umyć, a potem idzie pić do swoich tradycyjnych misek <mrgreen>

: 04 gru 2011, 13:56
autor: Danusia
Soniu tzw. dobra rada czego nauczylismy się my z córką z czasem :-) starajcie się jak najmocniej wkładać tą rurkę na te ksiutki .
Moja Paulina wkłada najpierw rurkę na ksiutek w górnej pokrywie jak najgłębiej potem na pompkę ja jej przytrzymuje ta górę nad dołem ,a ona wkłada pompke do wody ale tak zeby była jak niajmocniej rozciagnieta ta rurka efekt : woda z tej góry leci takim wysokim strumieniem w górę to taka dodatkowa radocha , lepiej sięwoda rozbryzguje po tej pokrywie opadajac , myslę ,że tu wszystkie takie efekty sa ważne żeby kociaste przyciagnąć :-D

Kolorek też na początku mył na dole łapki ,a na górze usiłował złapać ten strumień , teraz juz chodzi i tylko chlipie. Przy miseczce z karma też stoi miseczka z woda i z niej też czasami korzysta jak sie naje , leniuch ma fontanne przy drapaku ,więc w innym miejscu.
:kotek: :kotek:

: 16 gru 2011, 19:09
autor: AgnieszkaP
Soniu pstryknij Brysię, pstryknij Tamisia :-)
Pokaż swoje kochane lenie :kotek: :kotek:

: 16 gru 2011, 19:27
autor: Danusia
AgnieszkaP pisze:Soniu pstryknij Brysię, pstryknij Tamisia :-)
Pokaż swoje kochane lenie :kotek: :kotek:

Oj tak tak tak :-D
Tak juz dawno Tamisława nie widziałam ,a jego wielką fanką przecież jestem <serce>
księżniczkę też bym chetnie zobaczyła :-D

Ty takie piekne fotki robisz :kwiatek:

: 16 gru 2011, 20:36
autor: Sonia
To chyba telepatia jakaś czy co <mrgreen> bo właśnie miałam dzisiaj odkopać wątek Brysiowo-Tamisiowy, a tutaj sam się znalazł dzięki Wam.
Od czego by tu zacząć <hm> Może od zapoznania się Tamisia z fontanną. Chłopczyk się już zaprzyjaźnił ze swoją nową miseczką i chlipie sobie z niej sam, Brysia jest tradycjonalistką.
Fotki niestety nie są jakieś wyjątkowe, niestety jest za ciemno i ponuro, więc część fotek jest robiona nawet z lampą, choć bardzo takich nie lubię. Ale trudno, w końcu pająka też Wam chciałam pokazać, a już ciemno było <mrgreen>

Tami u wodopoju

Obrazek

Obrazek

Później przyszła kolejna przesyłka dla miśków, a w niej jeden taki czarny wielonogi. Dzisiaj już niestety emocje opadły, ale w pierwszym dniu pająk miśki postawił na nogi.
A to fotki z szaleństw na haju <lol>

Najpierw trzeba było rozpakować wszystko i dokładnie sprawdzić czy czegoś nie przeoczyłam

Obrazek

Brysia i Tami w trakcie nakręcania się pająkiem

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem trzeba było manto komuś spuścić, a jakże ...

Obrazek

Potem Brysia stwierdziła, że zasłużyła na odpoczynek

Obrazek

Tami wolał się na wszelki wypadek schować

Obrazek

A na deserek zaserwuje Wam fotkę mojej kocurzycy, bo zrobiła taką bułę z pysioka wielką, że sama nie wiem, jak jej się to udało <lol>

Obrazek

I mój chłoptaś z poważną minką i zaczarowanym oczkiem

Obrazek

Mam nadzieję, że wystarczy :mimbla: