Wszystko już wiemy !
Vitali II von Sturmcastle
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Strasznie się zmartwiłam Sapciem. Obejrzałam też ten film z linka. Twoje podejrzenia wynikające z obserwacji Sapo od małego przypominają mi mój upór wobec zachowań i dolegliwości Bibi. Wiele nieprawidłowo zdiagnozowanych i nieudolnie leczonych zwierząt swoje objawy i choroby ma z wrażliwej natury, lęku i stresu.
Ta sytuacja na spacerze mogła naprawdę Sapo wystraszyć. A czytałaś o podobnych przypadkach z powodu stresu?
Bardzo mocno trzymam kciuki za pieska
i kotki tulę wszystkie
I za budowę domku drewnianego <ok> :-)
Ta sytuacja na spacerze mogła naprawdę Sapo wystraszyć. A czytałaś o podobnych przypadkach z powodu stresu?
Bardzo mocno trzymam kciuki za pieska
I za budowę domku drewnianego <ok> :-)
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- oczywiście, że Woliera jest już zaprojektowana, to będzie duża woliera a własciwie to nie wiem jak nazwać ale chciałabym osiatkować cały taraz z dużym terenem wybiegowym dla kotów, tak, żeby tam się mieściły krzewy, kwiaty i mniejsze drzewka,,,,działka ma 1700 m, więc jest dużo miejsca....
- Bartolka, mnie się wydaje, że Sapo nie ma padaczki, że jego ataki powoduje coś innego, to coś może się uaktywniać w momentach stresujących, aczkolwiek niekoniecznie, teraz będziemy robić rezonans i dokładne badania elektrolitów, potem skonsultuję wyniki z trzema specjalistami od neurologii w różnych klinikach, głeboko wierzę, że znajdziemy "wroga" i zwalczymy go, Sapcio jest młody i silny, trzeba mu tylko trochę pomóc, mądrze pomóc.....
- Bartolka, mnie się wydaje, że Sapo nie ma padaczki, że jego ataki powoduje coś innego, to coś może się uaktywniać w momentach stresujących, aczkolwiek niekoniecznie, teraz będziemy robić rezonans i dokładne badania elektrolitów, potem skonsultuję wyniki z trzema specjalistami od neurologii w różnych klinikach, głeboko wierzę, że znajdziemy "wroga" i zwalczymy go, Sapcio jest młody i silny, trzeba mu tylko trochę pomóc, mądrze pomóc.....
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- kochani - 20 pażdziernika od 8 rano Sapcio będzie miał robiony rezonans magnetyczny mózgu - w Szpitalu dla zwierząt w Gdańsku przy ul.Łąkowej...
- trzymajcie za nas kciuki i myślcie pozytywnie :-)
- ja wierzę głęboko, że wszystko będzie dobrze....
- kotki mają się dobrze, Tika znowu pięknie porasta, chłopaki ganiają się jak stado hipopotamów, hoplaja wszedzie i bez umiaru wszelakiego, dziewczynki za to drzemią słodko na swoich podusiach i obrastają tłuszczykiem....tylko Muffin nie wie do jakiej grupy mu bliżej i jest jak ta żaba w dowcipie; chciałby tak jak chłopaki biegać i hoplać i jednocześnie mruczeć i spać na podusi...i wychodzi z tego ni pies ni wydra...biega z chłopakami ale hoplać nie umie, więc co chwila układa się obok jakiejś dziewusi i mrucz ac cichutko zawiązuje sadełko.....

- trzymajcie za nas kciuki i myślcie pozytywnie :-)
- ja wierzę głęboko, że wszystko będzie dobrze....
- kotki mają się dobrze, Tika znowu pięknie porasta, chłopaki ganiają się jak stado hipopotamów, hoplaja wszedzie i bez umiaru wszelakiego, dziewczynki za to drzemią słodko na swoich podusiach i obrastają tłuszczykiem....tylko Muffin nie wie do jakiej grupy mu bliżej i jest jak ta żaba w dowcipie; chciałby tak jak chłopaki biegać i hoplać i jednocześnie mruczeć i spać na podusi...i wychodzi z tego ni pies ni wydra...biega z chłopakami ale hoplać nie umie, więc co chwila układa się obok jakiejś dziewusi i mrucz ac cichutko zawiązuje sadełko.....
